Powstanie Wielkopolskie to jedno z najważniejszych, a jednocześnie najmniej docenianych wydarzeń w polskiej historii. Było jedynym w pełni zwycięskim powstaniem narodowym i miało kluczowe znaczenie dla kształtu odradzającej się Rzeczypospolitej. W 107. rocznicę jego wybuchu przypominamy kontekst, przebieg i konsekwencje tych wydarzeń.

107 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego
Powstanie Wielkopolskie jest w Polsce dosyć mało znane, co może dziwić każdego odrobinę zaznajomionego z polską historią pełną przegranych powstań. Było to jedyne całkowicie zwycięskie powstanie. Poprowadzone było w sposób profesjonalny, głównie przez miejscowych oficerów i działaczy.
Chaos na ziemiach okupowanych przez Niemcy i Austro – Węgry
Kiedy po pierwszej wojnie światowej powstawały nowe dla tego okresu kraje, wybuchały nowe, lokalne wojny. Wschód Europy, gdzie dzielono kraje Austro-Węgier stał się jednym polem bitwy. Oprócz tego walące się imperium rosyjskie, wojna domowa w Niemczech, walczące Bałkany o schedę po Imperium Osmańskim. Jak widać podpisanie kapitulacji przez państwa centralne nie spowodowało pokoju w Europie.
Polska w tym czasie tak jak inne państwa regionu tworzyła swoje granice. Wiadomo było, że efektem rozmów pokojowych aliantów z państwami centralnymi ma być wolna Polska, nie znano jednak kształtu. Z powodu 123 lat nieistnienia jako niezależnego państwa polskiego zaborcy prowadzili politykę wynaradawiania lub zamiany ludności polskiej na preferowaną przez nich. Niemcy osadzały Niemców, Austriacy Austriaków, a Rosjanie Rosjan.

Zabór pruski, okupacja polskich terenów
W Wielkopolsce, będącej pod zaborem pruskim (niemieckim) osadzano Niemców, przez cały wiek wspierano niemieckich przedsiębiorców, wykupywano ziemię od polskich chłopów i dawano ją niemieckim osadnikom. Sprowadzano niemieckich urzędników i nauczycieli. W szkołach nie uczono w języku polskim żadnego przedmiotu z wyjątkiem religii (z tym też były problemy). Następnie poprzez służbę wojskową, za karierę, proponując wyjazdy do Niemiec właściwych starano się zmniejszyć ilość mówiących po polsku mieszkańców Wielkopolski. Wielkopolska po 123 latach od zaborów była postrzegana przez Niemców jako ziemia niemiecka, choć ludność niemieckojęzyczna była tam cały czas w mniejszości.
Teren Rzeczpospolitej był w tamtym czasie podzielony głównie między okupujące ją armie niemiecką i austriacką. Rosjanie byli daleko na wschodzie, gdzie ustanowiono granicę w pokoju zawartym między Rosją Bolszewicką a krajami centralnymi. Polacy w tamtym czasie mieli wielkiego przyjaciela w osobie prezydenta USA Woodrowa Wilsona. Jako jeden z punktów celów wojny dodał on utworzenie Polski. Nie było tam jednak mowy o granicach. Te przyszło wykuwać w krwawych walkach, bowiem ludność na wszystkich przyszłych granicach była wymieszana narodowościowo. Do tego w samej Polsce ścierały się dwie koncepcje. Jedna to reaktywacja możliwie dużej Rzeczpospolitej z równymi narodami (Józef Piłsudski), a druga to utworzenie państwa z jednym narodem i taką ilością mniejszości, jaką można spolonizować (Roman Dmowski).

Przygotowania do powstania
Po proklamacji niepodległości przez Rzeczpospolitą w Wielkopolsce rozpoczęto przygotowania do powstania. Planowano, że wybuchnie w styczniu 1919 roku. Zbierano siły, broń, organizowano oddziały powstańcze oparte jak dziś się określa na „obronie terytorialnej”. Wobec braku wyższych oficerów Polaków w armii niemieckiej dowodzenie obejmowali oficerowie niżsi. W Poznaniu i innych miastach stacjonowały niemieckie wojska, jakie miały pilnować by Wielkopolska pozostała niemiecka.
Jednak powstanie wybuchło kilka tygodni przed planowanym terminem. Stało się to z powodu dosyć przypadkowej strzelaniny między organizującymi się powstańczymi oddziałami a wojskiem niemieckim. 26 grudnia 1918 roku Poznań odwiedził wielki pianista i patriota Ignacy Paderewski, co stało się powodem do manifestacji patriotycznych. Następnego dnia Niemcy postanowili pokazać swoją obecność w mieście i zorganizowali w pochód na Bazar, gdzie przebywał Paderewski. Pochód to był głównie przemarsz niemieckich wojsk w pełnym uzbrojeniu. Niemieccy żołnierze zachowywali się prowokacyjnie, po drodze zrywali polskie oraz alianckie flagi i symbole. W okolicy Bazaru doszło do strzelaniny, co stało się przyczyną wybuchu.
27 grudnia 1918 wybuch powstania
Nastąpiła eskalacja. W krótkim czasie kilku tygodni wyzwolono dzięki wszechobecnym oddziałom powstańczym prawie całą Wielkopolskę. Odziały były oparte o ludność miejscową, z której pochodzili powstańcy. Wszyscy przeszli niemiecką służbę wojskową, wielu było na froncie. Niemcy spotkali się z dobrze wyszkolonym i zmotywowanym przeciwnikiem. W krótkim czasie także z dobrze uzbrojonym. Powstańcy mieli dobrze opracowane plany. Wiedzieli gdzie są magazyny broni i to one były jednymi z pierwszych celów ataków. Do tego niecałe dwa tygodnie od rozpoczęcia walk udało się zdobyć lotnisko Ławicę i największe w tej części niemieckie magazyny broni. Ławicę zdobyto po jednym dniu ataku, od 7 stycznia była kontrolowana już przez powstańców. Już 9 stycznia wystartowały z niej samoloty z polską obsługą, co zapewniło powstańcom wyrównanie sił, ponieważ wcześniej tylko Niemcy korzystali z obserwacji lotniczej.
Wyzwolono prawie całą Wielkopolskę w kształcie przedrozbiorowym. Niemal bez udziału sił Polski centralnej, która dopiero organizowała armię w walkach z bolszewikami i Ukraińcami. Walki miejscami były bardzo zacięte i krwawe, jednak dobra znajomość terenu przez polskich powstańców była dużą przewagą jaką mieli wobec wojsk niemieckich. Zachodni alianci zachowywali się w różny sposób. Francja starała się pomóc, Wielka Brytania była nastawiona przeciwko Polsce i polskim żądaniom terytorialnym. Mogło być to zrozumiałe na wschodzie, ale nie w Wielkopolsce, której sama nazwa mówi, do jakiego państwa należy. 16 lutego podpisano dzięki aliantom zachodnim rozejm, a po kilku miesiącach w traktacie pokojowym kończącym I Wojnę Światową ustalono, że linia zatrzymania się wojsk powstańczych będzie granicą niemiecko – polską.
W ten sposób miejsce, gdzie zrodziła się polska państwowość znalazło się w granicach Rzeczpospolitej. Było to bardzo ważne, ponieważ Wielkopolska w przeciwieństwie do pozostałych dzielnic była regionem bardzo rozwiniętym przemysłowo, technicznie i rolniczo. Bez tej dzielnicy trudno sobie wyobrazić polską niepodległość, ani nie da się wykluczyć zajęcia Polski przez Rosję bolszewicką w 1920 roku, a nawet wcześniej. W walkach powstańczych poległo i zmarło z ran około 2500 Polaków.

Zakończenie
Warto zaznaczyć, że podczas II Wojny Światowej Niemcy włączyły Wielkopolskę ponownie do Niemiec, a miejscową ludność na siłę germanizowano. W razie sprzeciwu wywożono do centralnej Polski, czyli Generalnej Guberni, a w gorszych przypadkach do obozów koncentracyjnych. Mimo to istniała tam konspiracyjna Armia Krajowa, która dzięki temu miała agentów w samym Wehrmachcie. W Poznaniu wybuchł też pierwszy bunt przeciwko komunistom, stłumiony krwawo czołgami. Wielkopolska nigdy nie poddała się ani germanizacji, ani sowietyzacji. Dziś możemy zobaczyć, że Poznań i Wielkopolska, jak dawniej należą do najbardziej rozwiniętych terenów Polski. A wszystko to zawdzięczamy powstańcom wielkopolskim.

Działacz opozycji antykomunistycznej w latach osiemdziesiątych XX wieku.
Brał udział w podziemnej działalności wydawniczej, drukował i kolportował ulotki
oraz uczestniczył w demonstracjach.
W latach 1985–1986 był współorganizatorem audycji podziemnego Radia Solidarność.
Od 1986 roku związany z Ruchem Wolność i Pokój.
Za działalność opozycyjną wielokrotnie represjonowany – karany grzywnami i aresztem.
Po 1989 roku pracował w sektorze prywatnym.
Naukowo zajmuje się historią polskiej i czechosłowackiej opozycji antykomunistycznej.
Jest współautorem książki oraz licznych artykułów naukowych i publicystycznych.
Publikuje teksty o tematyce historycznej, społecznej i międzynarodowej,
w tym dotyczące Ukrainy, m.in. na portalach LCA.pl oraz Fundacji Wolność i Pokój.
Od 2014 roku aktywnie działa jako wolontariusz, wspierając Ukrainę i inicjatywy pomocowe.
