Człowieczeństwo może mieć wiele imion i Polska niczym się tu nie różni. Biorąc udział w wielu akcjach pomocy Ukrainie od 2014 roku z satysfakcją zauważam, że nasi obywatele wykazują się niezwykłym hartem ducha w pomaganiu bliźnim. Napisałem „bliźnim” nieprzypadkowo, ponieważ chcę tu napisać o jednej ze zbiórek, o jaką zaapelował krakowski kardynał Grzegorz Ryś.
List arcybiskupa kościoła greckokatolickiego do kardynała Grzegorz Rysia
Nikt nie powinien być obojętny wobec okrucieństwa jakie spotyka Ukraińców ze strony Rosjan. Tym bardziej nie powinien być takim Kościół Katolicki. Wychodząc z takiego założenia, z wielką nadzieją na chrześcijańską odpowiedź, do kardynała Rysia wysłał list o pomoc abp Światosław Szewczuk, zwierzchnik Kościoła Greckokatolickiego. I się nie pomylił. Kardynał Ryś niemal natychmiast, ponad tydzień temu, wysłał list w podległej sobie diecezji do parafii z prośbą o pomoc. Zapowiedział też zbieranie na tacę w całej diecezji w niedzielę 1 lutego na rzecz pomocy Ukrainie. Kardynał Ryś z własnej kieszeni kupił pierwszy generator dając przykład chrześcijańskiego miłosierdzia.

Kardynał Grzegorz Ryś -źródło Wikipedia
Można przyjąć, że akcja jest udana, ponieważ ledwo w kilka dni od apelu kardynała zebrano około 1,5 miliona złotych. To kolejna w styczniu eksplozja ofiarności Polaków. Ofiarności, empatii. Zwykłej, ludzkiej solidarności. A słowo „Solidarność” ma w Polsce ogromne znaczenie. To symbol pokonania komunizmu, pokonania Rosji. To symbol końca rosyjskiej okupacji. Nie licząc jeszcze tego, co trafiło na „tacę”. Za to kupiono 182 agregaty i 930 nagrzewnic. Te urządzenia są w Ukrainie. Zakupiono także 12 ton żywności. Wszystko prawie dojechało już na miejsce. Do akcji przyłączają się kolejne diecezje – gnieźnieńska i warszawska. I to nie koniec. Niedawno rozpoczęta zbiórka pod nazwą „Ciepło z Polski dla Kijowa” okazała się rekordowa. Zebrano tam ponad 9 mln. złotych. Do tej pory, a nie skończyła się.

Kijów pogrążony w ciemnościach – internet
Generatory z Polski w Ukrainie
Nie skończyła się, a do Ukrainy pojechały pierwsze generatory. Jedna z twarzy tej akcji „Ciepło z Polski dla Kijowa” to Ukrainka, znienawidzona przez patoprawicę. Natalia Panchenko jak się okazało budzi w Polakach ciepłe uczucia pomimo antychrześcijańskiej kampanii medialnej jaką przeciwko niej przypuścili konfederaści Brauna i Skalika. Pomysłodawcą akcji „Ciepło dla Kijowa” był Polak Piotr Wójcik, dziennikarz Gazety Wyborczej, także znienawidzonej przez patoprawicę. Polacy pomagają w licznych akcjach, o jakich długo było cicho. Pomagają i to są fakty. Jest to zaprzeczeniem tego, co można zobaczyć w sieci.
Falstart patoprawicy ze szczuciem.
A co można zobaczyć w sieci? W sieci można zobaczyć mnóstwo fejków na temat wykorzystania pomocy przeznaczonej dla Ukraińców. Zaroiło się od kłamstwa serwowanego przez znanych polityków prorosyjskich jakimi są Skalik i Braun. Na całe szczęście internauci w błyskawicznym tempie sprawdzili zdjęcia jakie ci pokazują i okazało się, że są całkowicie sfałszowane. Partia Brauna i Skalika nie pierwszy raz szczuje Polaków przeciwko Ukrainie. Wydawało się, że swoimi kłamstwami odnieśli sukces, a tu jak na dłoni obnaża się ich niemoc. Tym razem z niecierpliwości wykonali falstart. Zdjęcia z rzekomymi aukcjami polskich generatorów pochodziły z 2024 roku, były to innej firmy generatory oraz na kilka dni przed ich przyjazdem do Kijowa. Generatory były w Polsce, a Skalik z pewną panią prezentującą się jako „patriotka” już wklejali zdjęcia. Straszny falstart, nawet niektórzy ich zwolennicy wykazywali zażenowanie.
Jednak Polacy mają wielkie serca i pomagają ludziom, którzy znaleźli się w nieszczęściu. Nie odwracają się. Kościół Polski dzięki osobie kardynała Grzegorza Rysia wysłał zdecydowany sygnał, jakiej postawy oczekuje od wiernych. Wysłał sygnał, że jest jednak jedenaste przykazanie. „Nie bądź obojętny” pokazują tym Braunowi i Skalikowi, że ich pokazowe chrześcijaństwo nie będzie akceptowane. Że ich szczucie przeciwko bliźnim w Ukrainie jest złe. Że ich szczucie przeciwko Ukrainie to grzech. I to ten ciężki.

Działacz opozycji antykomunistycznej w latach osiemdziesiątych XX wieku. Brał udział w podziemnej działalności wydawniczej – drukował i kolportował ulotki oraz uczestniczył w demonstracjach. W latach 1985–1986 był współorganizatorem audycji podziemnego Radia „Solidarność”. Od 1986 roku związany z Ruchem „Wolność i Pokój”. Za działalność opozycyjną był wielokrotnie represjonowany – karany grzywnami i aresztem.
Po 1989 roku pracował w sektorze prywatnym. Zajmuje się badawczo historią polskiej i czechosłowackiej opozycji antykomunistycznej. Jest współautorem książki oraz licznych artykułów naukowych i publicystycznych. Publikuje teksty o tematyce historycznej, społecznej i międzynarodowej, w tym dotyczące Ukrainy, m.in. na portalach LCA.pl oraz Fundacji „Wolność i Pokój”. Od 2014 roku aktywnie działa jako wolontariusz, wspierając Ukrainę oraz inicjatywy pomocowe.
Za działalność na rzecz wolności i niepodległości Polski został odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności (2016) oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2022)
