Rosja właśnie w bezsilnym geście terroru daje nam znać, że przegrała. Już tylko zostało im zostawić po sobie jak najwięcej trupów. Ostatnia deska jakiej się chwytają, to próba zastraszenia ludności. Ten terror ma im pomóc. Czy to się uda rzeczywiście?
Wszyscy widzimy barbarzyństwo Rosji. Oczywiście w Polsce widzimy także barbarzyństwo Brauna, Skalika i innych wyrzutków narodu polskiego. Nie nimi jednak się chcę zająć, a ostatnimi atakami.
W ciągu około 10 dni Rosjanie zamordowali minimum 10 cywilów. Piszę minimum, ponieważ są to ofiary jeszcze nie do końca policzone. Rannych jest dużo więcej, można śmiało liczyć około 100 w tym okresie. Dla pokazania tego co się dzieje zrobiłem tabelę. Niepełną, na tyle ile znalazłem w ukraińskich źródłach.
Zestawienie potwierdzonych ataków (drony i rakiety) — cywilne cele / ofiary
| Data | Miasto / Region | Typ ataku | Zabici | Ranni | Opis (cywilne cele) |
|---|---|---|---|---|---|
| 27.01.2026 | Obwód charkowski (pociąg pasażerski) | Dron | 5 | nieokreślona liczba rannych | Rosyjski atak dronowy na pociąg pasażerski; zdecydowanie cywilna ofiara — potępiony jako akt terroru przez Zelenskiego. |
| 28.01.2026 | Region kijowski | Rakiety + drony | 2 | min. 4 | Ataki na obiekty cywilne; m.in. budynki mieszkalne. |
| 28.01.2026 | Odesa | Drony | 3 | ≥3 | Atak dronowy zniszczył infrastrukturę portową i cywilną; miasto ogłosiło żałobę. |
| 28.01.2026 | Krzywy Róg | Rakieta | 0 | 2 | Straty w infrastrukturze cywilnej; ranni uszkodzeni od odłamków. |
| 28.01.2026 | Zaporoże | Rakiety / Drony | 0 | 4 | Ataki na obiekty cywilne, uszkodzenia i przerwy w zasilaniu. |
| 26–27.01.2026 | Charków | Drony + rakiety | nieokreślone | nieokreślone | Ranne osoby zgłoszone, kontynuacja codziennych ataków. |
| 17–18.01.2026 | kilka miast | Drony | 2 | nieokreślone | Masowy atak dronowy; zniszczenia infrastruktury, ranni i zabici. |
Cywilne ofiary zawsze wzbudzają sprzeciw.
Ofiary wśród cywilów zawsze rodzą naturalny sprzeciw. Żołnierz nie wzbudzi takiego współczucia jak zamordowane dziecko czy kobieta. Widać gołym okiem, że Rosja zrzuciła już maskę całkowicie i postanowiła ze zbrodni uczynić sztukę wojenną. Nie jest to pierwszy raz w czasie tej wojny. Wystarczy popatrzeć, jak działali wcześniej.
To wzmożenie terroru wobec ludności cywilnej stało się po raz pierwszy na masową skalę widoczne wiosną 2022 roku. Kiedy rosyjska ofensywa utknęła, a ukraińskie wojska gromadziły siły do udanego kontrataku, gdy było widać, że Rosjanie resztkami sił utrzymują jako taki porządek we własnych szeregach, zapadła decyzja o uderzeniu w cywilów. Nie „obiekty” cywilne, jest to nieuprawniony eufemizm, a w cywilów.
Wola oporu pomimo rosyjskich przestępstw.
Miało to złamać wolę oporu wśród ludności cywilnej masowo wspierających swoich żołnierzy broniących miast i miasteczek na podejściach do Kijowa i Charkowa. Rozpoczęty terror dla będących w tamtym czasie w zasięgu artylerii dotyczył skrajnych dzielnic tych miast i miasteczek je okalających. Tam, gdzie Rosjanie okupowali ziemię stosowali masowy terror mordując miejscową ludność. Mieli gotowe listy kogo aresztować i zamordować. Bucza, Irpień czy inne miasta stały się arenami cierpienia ludzi podejrzanych choćby tylko o sprzyjanie swojej ojczyźnie.
Jednak tego ostatniego Ukraińcy oczekiwali, tego się spodziewali. Mieli już doświadczenie z początku wojny w 2014 roku. Tam Rosjanie zachowywali się podobnie. Wielu ludzi wtedy zaginęło bez wieści. Znikli w piwnicach tortur. I nigdy już nie wyszli z nich żywi. Rosjanie mordowali jeńców wojennych, co jest udokumentowane dzięki temu, że mordercy sami nagrywali te sceny. W późniejszych latach wojny wielu zbrodniarzy zostało zlikwidowanych przez ukraiński wywiad – jeden z najskuteczniejszych w świecie.
Rosjanie zawsze mordują tych, których nazywają “braćmi”
Ale Ukraińcy nie oczekiwali otwartego bicia artylerii i rakiet po budynkach cywilnych, nie oczekiwali celowego bombardowania miast i miejsc zgromadzeń ludzi. Owszem, w Donbasie między 2014 a 2022 rokiem Rosjanie to robili, tłumaczono sobie to jednak dużą ilością elementu bandyckiego w formacjach ochotniczych. Po regularnej armii spodziewano się bardziej cywilizacyjnych form walki. Zwłaszcza, że w oficjalnej narracji rosyjska propaganda nazywała Ukraińców, jakkolwiek by to nie było żałosne – braćmi.
Wtedy, w marcu 2022 napisałem publicznie, że Rosjanie rozpoczynając kampanię przeciwko cywilom przegrali. Przegrali i mordowali z wyrachowania, trzymając się jak pijany płotu możliwości złamania ducha ukraińskiego społeczeństwa poprzez totalne mordowanie. Wkrótce się to potwierdziło, mogliśmy oglądać wycofujące się rosyjskie „wojsko” za granicę swojego kraju. Wszędzie za sobą zostawiali stosy trupów, okradzione i zdewastowane mieszkania oraz domy. Tam, gdzie kwaterowali było najgorzej. Symbolami rosyjskiej okupacji stały się ukradzione pralki i muszle klozetowe. Przypominało to jako żywo opowieści mojej babci ze Lwowa, jak prymitywni bolszewicy weszli do miasta.
Ponownie widać, że to koniec rosyjskiej ofensywy bez sukcesów.
Teraz, w 2026 roku jest podobnie. Skoro wznowili totalny terror wobec ludności, czym dają przecież wytchnąć ukraińskiej armii – przegrali. Tę część kampanii zimowej mają już przegraną. Mizerne efekty próbują powiększyć terrorem. Co ciekawe doprowadzają do efektu przeciwnego. Ukraińcy wzmacniają swoją wolę oporu. Do tego dzięki wytchnieniu jakie otrzymuje ukraińska armia może się skuteczniej zreorganizować. Może uzupełnić zapasy, stworzyć skuteczniejsze zapory. To jest początek końca tej rosyjskiej ofensywy.

Płonący pociąg pasażerski zaatakowany przez rosyjskie drony.
Źródła: https://www.pravda.com.ua/ , https://hromadske.ua/ , PAP, Reuters.

Działacz opozycji antykomunistycznej w latach osiemdziesiątych XX wieku.
Brał udział w podziemnej działalności wydawniczej, drukował i kolportował ulotki
oraz uczestniczył w demonstracjach.
W latach 1985–1986 był współorganizatorem audycji podziemnego Radia Solidarność.
Od 1986 roku związany z Ruchem Wolność i Pokój.
Za działalność opozycyjną wielokrotnie represjonowany – karany grzywnami i aresztem.
Po 1989 roku pracował w sektorze prywatnym.
Naukowo zajmuje się historią polskiej i czechosłowackiej opozycji antykomunistycznej.
Jest współautorem książki oraz licznych artykułów naukowych i publicystycznych.
Publikuje teksty o tematyce historycznej, społecznej i międzynarodowej,
w tym dotyczące Ukrainy, m.in. na portalach LCA.pl oraz Fundacji Wolność i Pokój.
Od 2014 roku aktywnie działa jako wolontariusz, wspierając Ukrainę i inicjatywy pomocowe.
