Ogromne wrażenie sprawił na mnie film zrobiony przez naszych południowych sąsiadów – Czechów. Traktuje on o naszym sukcesie gospodarczym, co w ustach Czechów, przywykłych z wyższością patrzeć na Polaków jest dużym komplementem. Choć tu trochę napisałem nieprawdy. Polska od około dwudziestu lat ma w całym świecie coraz lepszą prasę. Pisze się i mówi o nas jak o tygrysie ekonomicznym. Autorzy filmu zestawili to z czeskimi dokonaniami, ponieważ do Europy ruszyliśmy razem, niemal w tym samym momencie wybijając się na niepodległość z rosyjskiej okupacji. Warto dodać, że podobne filmy o Polsce ukazały się już w wielu krajach. Czesi nie są tu wyjątkiem.

Autor obrazka Mihael Gmek źródło
Początki transformacji gospodarczej i ustrojowej
Usunięcie komunistycznej ideologii zaczęło się w Polsce jednak o cały rok wcześniej niż w Czechach, a dokonane zostało rękami samych komunistów. Od 1 stycznia 1989 Polska wprowadziła ustawę gospodarczą dziś często przywoływaną przez klasycznych liberałów jako wzór wolności ekonomii i gospodarki. Była to tzw. Ustawa Wilczka. Wilczek, prywatny przedsiębiorca w czasach komunizmu, zaproszony przez komunistyczny rząd objął tekę ministra w rządzie Mieczysława Rakowskiego i napisał najkrótszą bodaj ustawę na świecie. Nie miała wielu artykułów (chyba 55), a miała za to przesłanie, że co nie jest zabronione – jest dozwolone. Taki był początek polskiej transformacji.
Nie chcę opisać tutaj całego filmu, skupię się głównie na kilku obrazach, które dodatkowo opiszę szerzej korzystając ze swojej wiedzy.
Cieszyn i tanie zakupy
Czesi film zaczynają od pewnej oczywistości, porównania czeskiego Cieszyna z polskim. To miasto rozdarte granicą coraz bardziej się jednoczy zarówno kulturalnie jak i gospodarczo. Zapytani o opinie czescy przechodnie podkreślają często nie tylko niższą cenę polskich produktów, ale także ich wyższą jakość. Nas, narzekających w Polsce na psucie żywności przez markety musi to sporo dziwić. Swoje wywiady zrobili na moście granicznym, łatwo typując wracających z zakupów w Polsce głównie czeskich emerytów, ale także i młodszych. Ich opinia naprawdę cieszy, ponieważ przed czterema dekadami byli obiektem niewybrednej czeskiej komunistycznej propagandy, jaka przedstawiała Polaków jako leni, awanturników i pijaków.

Katowice a Ostrawa
Następnie realizatorzy porównują rozwój dwóch miast – regionów. Katowic z Ostrawą. Podstawą porównania było skupienie się na przeszłości węglowej obu miast. Na kopalniane niegdyś bogactwo, jakie rozwijało region, a niedawno wskutek braku opłacalności wydobycia jest coraz bardziej marginalne. Katowice wydają się być w porównaniu do Ostrawy inwestycyjnym rajem. Pokazane są deptaki w obu miastach. Katowicki żyje, a ostrawski raczej w dużym cieniu…Jest coś, co tutaj mnie uwiera. Ciężko jest porównywać miasto do miasta. Chociaż Ostrawa jest podobna wielkością do Katowic, to patrząc poprzez region Katowice korzystają z dodatkowego efektu skali jaki daje Górny Śląsk.
Porównanie budowanych dróg
Wrażenie robi zestawienie ile kilometrów dróg wybudowano za ostatnie lata w Polsce i Czeskiej Republice. Trzeba zaznaczyć, że Czechy są około 3,5 raza mniejszym krajem ludnościowo, a obszarowo 4 razy. Przez wspomniany okres Polacy wybudowali 4122 kilometrów autostrad i dróg szybkiego ruchu, a Czesi tylko 400. Gdyby uwzględnić wielkości krajów, to można by uznać, że dla Czechów byłoby to 1600 km do 4122 km w Polsce. Nadal spora, a jak podkreślili autorzy filmu szokująca różnica. Czesi w programie opowiadają jakie dodatkowe trudności czekają każdy kilometr budowanej u nich drogi, uważając, że Polacy mają lepsze prawo.

Prywatyzacja po czesku i po polsku
Dzięki obecności w filmie profesora Marcina Piątkowskiego (autor książki o polskiej drodze do sukcesu pod tytułem „Złoty wiek”) Czesi dowiedzieli się sporo na temat przemian jakie dokonały się w Polsce. Profesor podkreślił biedę, ale też i wspomniany przeze mnie szybszy start do reform. Opisano także oligarchizację, której w Polsce nie ma. W Czechach pokazano jako niezwykle uciążliwą dla rozwoju gospodarczego, będącą skutkiem innej, także powolniejszej niż w Polsce reprywatyzacji i otwarcia się na rynki zachodnie. W Czechach była to reprywatyzacja „kuponowa”, na której skorzystali tylko bogaci. Z powodu oligarchizacji najbogatsi Czesi mają duży wpływ na czeską politykę. Znajduje to swoje odbicie w badaniach, które ten czynnik uważają za najwyższy w Europie.

Turystyka – Czesi wybierają Polskę.
Zmiana postrzegania Polski przez Czechów jest też widoczna poprzez turystykę. Będąc niegdyś marginalnym krajem na wypoczynek, urośliśmy ponad 100% w ciągu zaledwie trzech lat. Tu wtrącę od siebie, znakomitą robotę robią internetowe portale o Polsce dla Czechów jak „POLSKO – tipy na dovolenou, krásná místa a zajímavosti”. Jest tam zarejestrowane już ponad 148 tysięcy użytkowników, jacy dzielą się doświadczeniami z pobytu w Polsce. Udziela się tam porad i odpowiada na często naiwne pytania z naszego punktu widzenia, a istotne dla kogoś, kto jedzie do Polski po raz pierwszy. Grupa ta jest założona i prowadzona z sukcesem przez Czecha Vladimira Velikovskiego. Sam Vladimir jest miłośnikiem polskich Mazur i założył tę grupę, by mieć z kim popływać na jeziorach. Posiada patent sternika i często jeździ do Polski. Jak przystało na prawdziwego miłośnika Polski mówi w naszym języku. Mieszka blisko naszej granicy w miejscowości Uhelná, gdzie prowadzi mały pensjonat. Warto go tam odwiedzić. Miła atmosfera, dobre jedzenie, a i coś mocniejszego też się trafi. I nie będzie to herbata z dwóch torebek 🙂 .

A jak to wygląda kiedy porównać obronność?
Bardzo duże wrażenie robi różnica w posiadanej armii i wydatkach na nie. W czasach międzywojnia Polska i Czechy posiadały mniej więcej równe armie. Polska była nieco liczniejsza, ale czeska była dużo nowocześniejsza. Czechosłowacki przemysł zbrojeniowy był silny i liczący się w Europie. Co się stało, że czeska armia wypada dosyć blado na tle polskiej? Przy zastrzeżeniu dotyczącym wielkości obu krajów, uwzględnienia, że Polska jest 3,5 raza większa ludnościowo – różnica jest podobna jak przy wspomnianych kilometrach autostrad. Dziwi to bardzo, bowiem czeska firma zbrojeniowa Czechoslovak Group (CSG) odnotowała niedawno niezwykły sukces. Ich debiut na giełdzie w Amsterdamie okazał się hitem tego roku. Dzięki temu firma jest wyceniana jako jedna z największych w sektorze zbrojeniowym w Europie.

Ich sukces był możliwy dzięki dużemu wsparciu jakie otrzymywali od rządów Czech i Słowacji. Nie stronią od pomagania Ukrainie słusznie zakładając, że jest to nie tylko obrona Europy, ale i miejsce, gdzie można pokazać walory produkowanego przez nich uzbrojenia. Dzięki temu firma ta zdobyła wiele światowych kontraktów, co się przełożyło w styczniu na wspomniany już giełdowy debiut. Firma dostarcza też sprzęt wojskowy do Ukrainy za pieniądze Ukrainy, UE i USA. Jest ważnym dostawcą w „inicjatywie amunicyjnej” powołanej przez czeskiego prezydenta Petra Pavla. Wartość firmy jest wyceniana na 33 mld. dolarów.
Łyżka dziegciu – polskie problemy
Jako duży polski problem podniesiono katastrofę demograficzną. Polki nie chcą rodzić, co jest widoczne w statystykach. Co roku populacja Polski kurczy się o około 200 tys. ludzi. Jest to ogromne wyzwanie. Wśród polskich problemów nie zabrakło i krajowej polityki. Wspomniano o ciągłych marszach, o łamaniu prawa przez poprzednią koalicję a dużo miejsca poświęcono walkom wokoło prawa antyaborcyjnego. Czesi to dobrze odczuwają. Od kiedy zaostrzono w Polsce prawo antyaborcyjne kliniki w Czechach odnotowały bum z powodu usuwających ciążę tam Polek. Jednak problemy polskie zabrały minimalną część programu. Chyba mniej niż w tym krótkim artykule.
Prawda to czy bajka…
Trzeba przyznać, że tak dobrze opowiadające o Polsce filmy są zazwyczaj nieco „przesadzone”. Jako mieszkający w Polsce jesteśmy świadomi wielu ograniczeń jakie narzucamy sobie sami poprzez wybieranych polityków. Owszem, w Polsce nigdy nie żyło się tak dobrze. To prawda. Jednak mamy co robić by poprawić nasze życie. Oglądałem już różne programy opisujące polski sukces. Ukraińskie, niemieckie, francuskie czy brytyjskie. Jednak najbardziej przypadł mi do gustu właśnie ten czeski. Chyba zawierał najwięcej konkretów.
Ten program można obejrzeć naciskając na obrazek poniżej:
Wszystkie zdjęcia są to skriny z opisywanego tu programu Czeskiej Telewizji “Balance”, tytuł odcinka “Polský ekonomický zázrak”. Wyjątkiem jest zdjęcie z podpisanym autorem.

Działacz opozycji antykomunistycznej w latach osiemdziesiątych XX wieku. Brał udział w podziemnej działalności wydawniczej – drukował i kolportował ulotki oraz uczestniczył w demonstracjach. W latach 1985–1986 był współorganizatorem audycji podziemnego Radia „Solidarność”. Od 1986 roku związany z Ruchem „Wolność i Pokój”. Za działalność opozycyjną był wielokrotnie represjonowany – karany grzywnami i aresztem.
Po 1989 roku pracował w sektorze prywatnym. Zajmuje się badawczo historią polskiej i czechosłowackiej opozycji antykomunistycznej. Jest współautorem książki oraz licznych artykułów naukowych i publicystycznych. Publikuje teksty o tematyce historycznej, społecznej i międzynarodowej, w tym dotyczące Ukrainy, m.in. na portalach LCA.pl oraz Fundacji „Wolność i Pokój”. Od 2014 roku aktywnie działa jako wolontariusz, wspierając Ukrainę oraz inicjatywy pomocowe.
Za działalność na rzecz wolności i niepodległości Polski został odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności (2016) oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2022)

