Dziennikarze Nowiny Wschodnie

Czy za śmiercią 11-latki w Jeleniej Górze stoi Ukrainka? NIE! Policja ustaliła tożsamość sprawców dezinformacji. Aktualizacja

Dlaczego publikujemy ten artykuł

Publikacja tego materiału jest odpowiedzią na tysiące wpisów, komentarzy, nagrań wideo i artykułów, które w ostatnich dniach:

fałszowały fakty dotyczące zabójstwa w Jeleniej Górze,
wywołały falę nienawiści, opartą na kłamstwie, że sprawczynią była „12-letnia Ukrainka”,
uderzały w całą grupę społeczną – obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce.

Oświadczenie redakcji

Jako redakcja odpowiadamy natychmiast na ataki kierowane wobec naszej pracy – zarówno ze strony osób anonimowych, jak i tych działających pod własnym nazwiskiem.

Po zabójstwie dziecka w Jeleniej Górze tragedia została wykorzystana do szerzenia dezinformacji i nienawiści. Fałszywe narracje, sugerujące narodowość sprawczyni, uruchomiły falę oskarżeń wymierzonych w społeczność ukraińską, mimo że informacje te nie miały żadnego potwierdzenia w faktach.

Treść artykułu obejmuje:

informacje o zabójstwie w Jeleniej Górze,
opis wywołania fali nienawiści opartej na fałszywym twierdzeniu, że sprawczynią była 12-letnia Ukrainka,
reakcję władz i służb państwowych,
konsekwencje prawne za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji i manipulowanie faktami,
skutki, jakie poniosły osoby zatrzymane za szerzenie dezinformacji.

To nie jest publicystyka dla emocji.
To dokumentacja faktów i jasny sygnał, że kłamstwo, które uderza w ludzi, ma swoje konsekwencje

Fałszywe narracje po zabójstwie dziecka

Były radny miasta Krakowa udostępnił na swoim profilu na Facebooku treści dotyczące sprawy oraz osób szerzących dezinformację. Jednym z autorów takich przekazów był użytkownik TikToka Marcin B., posługujący się pseudonimem „Hugo”, który w opublikowanym nagraniu sugerował, że sprawczynią zabójstwa miało być dziecko pochodzenia ukraińskiego.

Informacje te nie miały potwierdzenia w faktach i zostały zdementowane przez organy ścigania. Jak ustalono, za śmierć dziewczynki odpowiada polskie dziecko, a rozpowszechniane w sieci twierdzenia stanowiły przykład dezinformacji, która przyczyniła się do eskalowania nastrojów wrogości wobec obywateli Ukrainy.

Reakcja redakcji na falę dezinformacji

Po tragicznej śmierci 11-letniej dziewczynki w Jeleniej Górze w internecie zaczęły krążyć fałszywe informacje sugerujące, że sprawczyni miała być Ukrainką. Jako pierwsi opisaliśmy sprawę, by przeciwdziałać szerzącej się dezinformacji i nienawiści.

Jednym z najbardziej szkodliwych fake newsów były materiały publikowane przez użytkownika TikToka, który nagrywał filmy i bez żadnych dowodów wskazywał 12-letnią Hannę jako Ukrainkę, przypisując jej odpowiedzialność za tę tragedię. Jak się okazało, były to całkowicie nieprawdziwe informacje, oparte na manipulacjach i insynuacjach.

Stanowisko policji i MSWiA

Policja oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji jednoznacznie zdementowały te doniesienia i poinformowały o ustaleniu tożsamości osób rozpowszechniających dezinformację. Wobec autorów fałszywych narracji podjęto czynności procesowe.

Okoliczności tragedii w Jeleniej Górze

W sprawie zabójstwa 11-letniej dziewczynki w Jelenia Góra zatrzymano 12-latkę, która – według ustaleń śledczych – może mieć związek z tragicznym zdarzeniem. Ofierze zadano rany ostrym narzędziem. Po tragedii w mieście ogłoszono żałobę.

Pogrzeb 11-letniej Danusi odbył się 20 grudnia. Rodzina zaapelowała o uszanowanie prywatności i powagi uroczystości.

W tym samym czasie w internecie zaczęły pojawiać się fałszywe informacje, sugerujące, że zatrzymana 12-latka nie jest Polką.

Działania MSWiA i konsekwencje prawne

Jak poinformował 23 grudnia minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, policja ustaliła tożsamość dwóch osób, które po tragedii w Jeleniej Górze rozpowszechniały dezinformację. Wobec autorów fałszywych treści prowadzone są czynności zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

Przeszukano lokal i zabezpieczono telefon z którego wysyłano wpisy. Zgodnie z art. 256 KK grozi za to do 3 lat – dodał Marcin Kierwiński.

Rola influencerów w rozpowszechnianiu fałszu

Jak informuje TVP: Influencer aktywny w mediach społecznościowych, Krzysztof Woźniak, znany jako „Ator”, posiadający m.in. ponad 700 tys. subskrybentów w serwisie YouTube, w jednym z opublikowanych nagrań zasugerował, że rzekomo – przy użyciu metod OSINT (Open Source Intelligence) – ustalił „prawdziwą” narodowość 12-latki zatrzymanej w związku ze sprawą zabójstwa w Jeleniej Górze.

W materiale tym stwierdził m.in., że „jeżeli pojawia się pytanie o narodowość, a w odpowiedzi następuje dementi obywatelstwa, to w opinii publicznej rodzi się domniemanie, że mamy do czynienia z kolejną manipulacją władzy”. Wypowiedzi te sugerowały, jakoby organy państwowe miały ukrywać pochodzenie dziecka, mimo braku jakichkolwiek potwierdzonych informacji w tym zakresie.

W ten sposób przekaz wideo powielał i wzmacniał dezinformację, przyczyniając się do jej dalszego rozpowszechniania w sieci. Opublikowany na platformie TikTok materiał osiągnął 627 tys. wyświetleń, 12,1 tys. polubień oraz 4 477 udostępnień, co znacząco zwiększyło zasięg fałszywej narracji.

Stanowisko służb i analiza NASK

Służby przypominają, że rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji oraz nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym jest przestępstwem i podlega odpowiedzialności karnej.

Zdaniem NASK, skala oraz szybkie tempo rozpowszechniania tych przekazów w internecie mogą świadczyć o tym, że dezinformacja miała na celu podsycanie antyukraińskich nastrojów.

Eskalacja treści nienawistnych w sieci

Mimo jednoznacznego stanowiska władz, w sieci nadal pojawiały się treści o charakterze dezinformacyjnym. Użytkownicy mediów społecznościowych – m.in. platform X, TikTok i Facebook – podważali oficjalne komunikaty MSWiA, sugerując, że pochodzenie 12-latki jest rzekomo ukrywane.

Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez PAP, część tych wpisów zawierała również wezwania do wydalenia obywateli Ukrainy z terytorium Polski oraz odniesienia do rzezi wołyńskiej, co dodatkowo eskalowało napięcia na tle narodowościowym.

Działania prokuratury i policji

Śledczy zwrócili się do policji o zabezpieczenie wszystkich wpisów oraz ustalenie miejsc logowania i tożsamości osób, które rozpowszechniały dezinformujące treści w internecie.

Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze, do śledczych trafiły linki do materiałów publikowanych w mediach społecznościowych, w których miał być udostępniany wizerunek osoby zatrzymanej.

Zastępca Prokuratora Okręgowego w Jeleniej Górze przekazał do Komendy Miejskiej Policji linki oraz wykonane zrzuty ekranu w celu zabezpieczenia wpisów, ustalenia osoby lub osób je publikujących, a także przeprowadzenia dalszych czynności procesowych – poinformowała Ewa Węglarowicz-Makowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Jak dodała, działania te prowadzone są w kierunku podejrzenia popełnienia przestępstwa z art. 190a §1 Kodeksu karnego, czyli tzw. stalkingu, polegającego m.in. na uporczywym nękaniu oraz bezprawnym rozpowszechnianiu wizerunku.

Źródło: TVP3 / Radio Wrocław / Policja / MSWiA / NASK / PAP

5 1 głos
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x