Plu Xury
Oprac.: Plu Xury

Koniec z darmowym ogrzewaniem w blokach! Zakręcony kaloryfer już nie uchroni Cię przed rachunkiem

Od 1 stycznia 2027 roku w Polsce w pełni wejdą w życie rygorystyczne przepisy dotyczące rozliczania kosztów ogrzewania w budynkach wielorodzinnych. Całkowite zakręcanie grzejników, by oszczędzać kosztem sąsiadów, przestanie się opłacać. Sprawdź, na czym polega obowiązkowa opłata minimalna i jak wpłynie na Twoje rachunki.

ogrzewanie
Zdjęcie poglądowe. Wygenerowane przez AI

Koniec z “pasożytnictwem cieplnym”

Zjawisko tzw. pasożytnictwa cieplnego od lat budzi ogromne kontrowersje wśród mieszkańców spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. Polega ono na tym, że część lokatorów całkowicie zakręca termostaty w swoich mieszkaniach, ogrzewając się wyłącznie ciepłem przenikającym przez ściany, stropy oraz rury pionów grzewczych od sąsiadów.

Jak informuje portal Radio ZET, nowelizacja ustawy o efektywności energetycznej (Dz. U. 2025 poz. 711) ma ostatecznie ukrócić ten proceder. Nowe prawo wymusza sprawiedliwszy podział kosztów, tak aby każdy mieszkaniec bloku solidarnie partycypował w utrzymaniu odpowiedniej temperatury w całym budynku.

Opłata minimalna – zapłacisz nawet przy zużyciu “zero”

Zgodnie z nowymi regulacjami, powszechnym standardem staje się obowiązkowa minimalna opłata za ogrzewanie. Jak czytamy w artykule opublikowanym przez Onet, każdy właściciel mieszkania musi pokryć pewien minimalny procent kosztów zmiennych (ustawa wskazuje próg co najmniej 15%), niezależnie od tego, co wskażą podzielniki na jego kaloryferach.

Nawet jeśli zimą wyjedziesz za granicę lub postanowisz w ogóle nie odkręcać grzejników, zarządca i tak naliczy opłatę bazową. Część spółdzielni wdrożyła już te mechanizmy, jednak najpóźniej do końca 2026 roku wszystkie systemy rozliczeń w kraju będą musiały zostać dostosowane do nowych, sztywnych reguł.

Rewolucja w pomiarach: Zdalne liczniki to obowiązek

Wprowadzenie opłaty minimalnej to nie jedyna zmiana, do której trzeba się przygotować. Portal Money.pl przypomina, że nowelizacja przepisów zakłada także absolutny obowiązek zainstalowania zdalnych systemów pomiarowych zużycia ciepła. Czas na realizację tego wymogu mija dokładnie 1 stycznia 2027 r.

Dla mieszkańców oznacza to ostateczny koniec corocznych wizyt inkasentów czy pracowników spółdzielni spisujących ręcznie stany liczników. Zdalne podzielniki mają nie tylko zautomatyzować proces, ale przede wszystkim wyeliminować wszelkie próby ręcznej manipulacji przy urządzeniach.

Podwójne uderzenie w portfel? Nadciąga podatek ETS2

Analizując przyszłość rachunków za ciepło w kontekście roku 2027, nie można zapomnieć o unijnej rewolucji. Właśnie wtedy zacznie obowiązywać dyrektywa ETS2, która nałoży dodatkowe opłaty za emisję dwutlenku węgla na paliwa kopalne (węgiel, gaz ziemny) wykorzystywane do ogrzewania budynków. Zmiany w krajowych systemach rozliczeń w blokach w połączeniu z nowymi opłatami emisyjnymi oznaczają, że ogrzanie mieszkania będzie wymagało od nas jeszcze lepszego planowania domowego budżetu.


Źródła: Radio ZET / Money.pl / Onet

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x