Dziennikarze Nowiny Wschodnie

Krytykował wsparcie dla Ukrainy. Teraz grozi mu polityczny upadek

W Czechach narasta polityczny kryzys wokół przewodniczącego Izby Poselskiej Tomio Okamura. Opozycja domaga się przeprowadzenia głosowania nad jego odwołaniem po głośnej noworocznej przemowie, w której ostro skrytykował Ukrainę, Unię Europejską oraz pomoc wojskową dla Kijowa.


Tomio Okamura / fot. ČTK

Według czeskich mediów pięć partii opozycyjnych porozumiało się w sprawie uruchomienia procedury odwoławczej. Do formalnego rozpoczęcia głosowania konieczne jest zebranie co najmniej 80 podpisów deputowanych. Wystąpienie Okamury wywołało szerokie oburzenie, a jego słowa określano jako cyniczne i skrajnie kontrowersyjne.

To nie pierwszy raz, gdy polityk znalazł się w centrum sporu. Wcześniej polecił usunąć ukraińską flagę z budynku parlamentu, a w noworocznym wystąpieniu sprzeciwił się dalszemu wsparciu wojskowemu dla Ukrainy, oskarżał otoczenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o korupcję oraz wzywał Czechy do — jak to ujął — „wysiadki z brukselskiego pociągu”.

Na słowa czeskiego polityka ostro zareagował przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk. Określił wystąpienie Okamury jako przykład manipulacji i braku elementarnej wiedzy, podkreślając, że tego typu narracje szkodzą przede wszystkim samej Republice Czeskiej.

— Ostateczną ocenę tej postawie wystawią obywatele Czech i historia — zaznaczył Stefanczuk, dodając, że z czasem stanie się jasne, czy Okamura był jedynie „pożytecznym idiotą”, czy też świadomie realizował interesy rosyjskich służb.

Ukraiński polityk podkreślił jednocześnie, że kontrowersyjne wypowiedzi odzwierciedlają wyłącznie poglądy jednego polityka, a nie stanowisko czeskiego społeczeństwa ani władz państwowych jako całości.