Wbrew wcześniejszym oczekiwaniom, zakończone pod koniec marca prace poszukiwawcze w miejscowości Uhły w obwodzie rówieńskim na Ukrainie nie doprowadziły do odnalezienia masowego pochówku ofiar wydarzeń z 1943 roku.

Jak wcześniej informowały Nowiny Wschodnie, ekspedycja prowadzona wspólnie przez stronę polską i ukraińską miała na celu zlokalizowanie miejsca, w którym – według relacji świadków oraz rodzin ofiar – mogły spoczywać szczątki od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu osób.
Badacze przebadali wszystkie miejsca wskazane przez świadków oraz rodziny ofiar. Łącznie przeanalizowano obszar liczący kilkaset metrów kwadratowych. Mimo wcześniejszych oczekiwań, nie natrafiono na masowy grób.

Co udało się ustalić?
– pozostałości dawnego niemieckiego cmentarza ewangelickiego z przełomu XIX i XX wieku
– pojedyncze ludzkie szczątki, w tym ciało mężczyzny w wieku ok. 30–50 lat, pochowanego w nietypowej pozycji
– fundamenty dawnej kaplicy cmentarnej
Jak podkreślają eksperci, znalezione szczątki nie mają charakteru masowego pochówku.
– Przebadaliśmy wszystkie wskazane miejsca. Nie odnaleźliśmy grobu masowego – przekazał prof. Andrzej Ossowski z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.
Skąd wzięły się oczekiwania?
Prace zostały zainicjowane m.in. przez polską działaczkę Karolinę Romanowską, która od lat podkreślała, że w Uhłach mogą znajdować się szczątki jej bliskich.

Według jej relacji, w maju 1943 roku w miejscowości mogło dojść do zabójstwa nawet kilkudziesięciu osób, które następnie zostały pochowane w jednym miejscu.
To właśnie te przekazy stały się podstawą do rozpoczęcia prac poszukiwawczych.
Kontrowersje i pytania
Brak przełomu rodzi jednak nowe wątpliwości.
Część ekspertów zwraca uwagę, że przed rozpoczęciem prac nie przeprowadzono pełnych badań wstępnych, takich jak szczegółowa analiza zdjęć lotniczych czy georadarowych.
Pojawiają się także głosy krytyczne wobec wcześniejszych doniesień medialnych, które sugerowały szybkie odnalezienie masowych grobów.
Współpraca mimo wszystko
Mimo braku oczekiwanych rezultatów, obie strony podkreślają znaczenie samego faktu przeprowadzenia wspólnej ekspedycji.
W pracach uczestniczyli polscy i ukraińscy naukowcy, przedstawiciele instytucji państwowych oraz rodziny ofiar.
Eksperci zapowiadają, że odnalezione szczątki zostaną poddane dalszym badaniom, w tym analizie DNA, co może pomóc w ich identyfikacji.
To nie koniec
Choć masowego pochówku nie odnaleziono, temat nie został zamknięty.
Dalsze działania będą zależeć od nowych danych oraz decyzji dotyczących finansowania kolejnych etapów badań.
Jedno pozostaje pewne – po ponad 80 latach od tragicznych wydarzeń, poszukiwanie prawdy wciąż trwa.
Źródło: Polskie Radio / Ukr.net / Pomorski Uniwersytet Medyczny / relacja z instagramu: koloroweptakicom

DNW to zespół dziennikarzy, publikujących materiały informacyjne,
publicystyczne i analityczne dotyczące wydarzeń w Polsce
oraz Europie Środkowo-Wschodniej.
Redakcja zajmuje się tematami społecznymi, migracyjnymi,
prawami człowieka, relacjami polsko-ukraińskimi
oraz problematyką dezinformacji i bezpieczeństwa informacyjnego.
Materiały publikowane pod podpisem „Redakcja Nowiny Wschodnie”
powstają na podstawie informacji pochodzących z oficjalnych komunikatów,
źródeł instytucjonalnych, relacji własnych
oraz pracy zespołowej redakcji.
