Drastyczne różnice w cenach na stacjach benzynowych wywołały prawdziwy renesans turystyki paliwowej. Kierowcy z Niemiec masowo ruszyli do Polski, by zaoszczędzić na tankowaniu. W przygranicznych miejscowościach tworzą się gigantyczne kolejki, a paliwo znika w mgnieniu oka – nie tylko w bakach, ale i w ogromnych kanistrach.

Cenowa przepaść napędza paliwową turystykę
Obecna sytuacja rynkowa sprawiła, że różnica w cenach paliw między Polską a Niemcami osiągnęła poziomy, wobec których trudno przejść obojętnie. Kierowcy tankujący za zachodnią granicą muszą liczyć się ze sporym wydatkiem, podczas gdy w naszym kraju stawki utrzymują się na znacznie niższym poziomie. Jak informuje portal Fakt, na napełnieniu jednego pełnego baku przeciętny kierowca potrafi zaoszczędzić nawet 30 euro. W przeliczeniu daje to ogromną ulgę dla portfela, wynoszącą nierzadko blisko 3 złote na każdym litrze. Taka oszczędność sprawia, że do Polski opłaca się przyjechać nawet mieszkańcom nieco bardziej oddalonych niemieckich landów.
Przygraniczne stacje oblężone przez zagraniczne auta
Województwo zachodniopomorskie i lubuskie przeżywają prawdziwe oblężenie. W miejscowościach takich jak Osinów Dolny czy Lubieszyn polskie tablice rejestracyjne na podjazdach stacji benzynowych stanowią obecnie rzadkość. Według relacji świadków ruch jest wręcz nieustanny. Zagraniczni goście przyjeżdżają świetnie przygotowani – napełniają po brzegi nie tylko baki swoich samochodów, ale również 10-litrowe kanistry, aby wydłużyć czas do kolejnej wizyty. Jak zauważa portal iGryfino, dla przygranicznego biznesu to absolutny rekord sprzedaży, choć dla lokalnych kierowców z Polski oznacza to konieczność odczekania w długich sznurach aut.
Czy w Polsce zabraknie benzyny?
Wielu mieszkańców przygranicznych miast zaczyna się niepokoić, czy masowe wykupywanie paliwa nie doprowadzi do lokalnych braków. Eksperci jednak uspokajają: łańcuchy dostaw działają bez zarzutu, a infrastruktura paliwowa jest przygotowana na wzmożony popyt. Choć czas oczekiwania na zatankowanie może być uciążliwy, nie ma na ten moment ryzyka wyschnięcia dystrybutorów. Co więcej, zjawisko to przynosi wymierne korzyści dla polskiego budżetu – każdy litr paliwa sprzedany cudzoziemcowi to dodatkowe wpływy z tytułu akcyzy oraz podatku VAT.
Źródła: Fakt.pl / iGryfino.pl
Praktykant redakcji, student marketingu i komunikacji rynkowej. Specjalizuje się w tworzeniu treści newsowych, analizie trendów oraz komunikacji w mediach społecznościowych. W ramach praktyk zajmuje się redagowaniem bieżących informacji, dbając o ich konkretny i zrozumiały przekaz.
Autor publikacji dotyczących wydarzeń lokalnych oraz tematów społecznych związanych z życiem migrantów w Polsce. W redakcji przygotowuje materiały informacyjne, w szczególności dotyczące legalizacji pobytu, prawa oraz obowiązków migrantów.
W swojej pracy stawia na rzetelność źródeł, klarowny język oraz praktyczny charakter publikowanych informacji. Interesuje się wpływem nowoczesnych mediów na odbiorców oraz wykorzystaniem strategii marketingowych w dziennikarstwie newsowym.
