Illia Karavaiev

Koniec Kredytu 0%. Rząd rusza z programem “Klucz do mieszkania”, deweloperzy zostają na lodzie

Rząd ostatecznie wyrzuca do kosza projekt “Kredyt na start”, który od miesięcy budził ogromne kontrowersje. Po fali społecznego oburzenia na pompujące ceny dopłaty, na stole ląduje zupełnie nowa propozycja – program “Klucz do mieszkania”. To prawdziwe trzęsienie ziemi na polskim rynku nieruchomości. Największa zmiana? Całkowite odcięcie rynku pierwotnego. Pieniądze z budżetu państwa pójdą teraz wyłącznie na mieszkania z drugiej ręki oraz na wsparcie budownictwa społecznego. Eksperci już łapią się za głowy i ostrzegają przed nowymi, dość nieoczekiwanymi problemami dla zwykłych kupujących.

Nowy budynek. Zródło

Tylko mieszkania z drugiej ręki i ostra walka z flipperami

Władze postanowiły wyciągnąć wnioski z błędów poprzednich programów, które sprawiły, że ceny nowych mieszkań wystrzeliły w kosmos. Żeby uniknąć powtórki z rozrywki, dopłaty do rat dostaniemy teraz tylko i wyłącznie przy zakupie lokalu z rynku wtórnego. Deweloperzy muszą obejść się smakiem, co już wywołało spory popłoch w branży.

Ale to nie wszystko, bo nowy program uderza też w szybki handel nieruchomościami. Aby ukrócić zjawisko tzw. flippingu (czyli kupowania zrujnowanych mieszkań, robienia taniego remontu i błyskawicznej sprzedaży z ogromną marżą), wprowadzono naprawdę twarde zasady. Budynek, w którym kupujemy mieszkanie, musi mieć co najmniej 5 lat. Dodatkowo, sprzedający musiał być jego właścicielem przez ostatnie 3 lata. Jeśli ktoś kupił lokal rok temu i teraz chce go nam odsprzedać – na rządową dopłatę nie mamy co liczyć

Twarde limity cenowe – kto w ogóle się załapie?

Rząd założył też kaganiec na same ceny ofertowe, żeby sprzedający nie dorzucali sobie do ceny “podatku od dopłaty”. W pięciu najdroższych miastach w Polsce (czyli w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu) cena za metr kwadratowy nie może przekroczyć 11 tysięcy złotych. W pozostałej części kraju ten próg wynosi maksymalnie 10 tysięcy złotych za metr.

Co to oznacza w praktyce? Jeśli znajdziesz wymarzone mieszkanie w Warszawie, gdzie sprzedający woła 12 tysięcy za metr, system automatycznie odrzuci twój wniosek. Rząd jasno komunikuje: nie będziemy dotować mieszkań w klasie premium, program ma pomóc kupić podstawowy dach nad głową

Kredyt na 1,5 proc. Tylko dla mniej zarabiających

Sam kredyt w ramach “Klucza do mieszkania” ma być oprocentowany na 1,5 proc. z systemem rat malejących. Tym razem jednak sito dochodowe jest bardzo gęste. Preferencyjne warunki trafią tylko do tych, którzy zarabiają mniej. Próg dla singla to 6500 złotych netto (na rękę), a dla gospodarstwa dwuosobowego 11 tysięcy złotych netto. Jeśli zarabiasz stówę więcej – spokojnie, nie wypadasz z programu, ale zadziała tu zasada “złotówka za złotówkę”. Twoja dopłata zostanie po prostu odpowiednio pomniejszona.

Ciekawostką jest mocny skręt rządu w stronę budownictwa czynszowego. Aż 2,5 miliarda złotych ma zasilić Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe (SIM) i popularne TBS-y. Władze obiecują, że dzięki temu w najbliższych latach powstanie 35 tysięcy tanich mieszkań na wynajem. To ukłon w stronę osób, które nie chcą lub nie mogą wiązać się 30-letnim kredytem hipotecznym.

Nowe pułapki? Eksperci ostrzegają przed skokiem cen w mniejszych miastach

Choć odcięcie deweloperów ma schłodzić rynek, analitycy widzą tu ogromną lukę. Istnieje bardzo realne ryzyko, że nowe przepisy wywołają sztuczny wzrost cen, ale tym razem w mniejszych miastach. Skoro rząd mówi, że dopłaci do mieszkań kosztujących maksymalnie 10 tysięcy złotych za metr, to sprzedawcy w miastach powiatowych (gdzie ceny kręcą się dziś w okolicach 6-7 tysięcy) mogą nagle podnieść stawki. Dlaczego mieliby tego nie zrobić, skoro klient i tak przyjdzie z tanim, rządowym kredytem?

Z drugiej strony, brak państwowych sterydów dla rynku pierwotnego może sprawić, że deweloperzy przykręcą kurek z nowymi inwestycjami. Jeśli będą budować mniej, na rynku znów zabraknie mieszkań, co w dłuższej perspektywie i tak doprowadzi do kolejnych podwyżek.

Zródła: Business Insider.com / Lendi.pl / BIK.pl

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x