Dawid Dehnert

Polska wypowiada wojnę ksenofobom i pseudopatriotom!

Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek zapowiedział powołanie wyspecjalizowanych zespołów prokuratorów do ścigania mowy nienawiści, przestępstw na tle narodowościowym i religijnym oraz propagowania totalitaryzmów. Jak ustalił portal OKO.press, odpowiednie rozporządzenie jest na etapie konsultacji i może wejść w życie w lutym 2026 roku.

Zgodnie z projektem, w całej Polsce wyznaczonych ma zostać 16 prokuratur, w których powstaną kilkuosobowe zespoły zajmujące się tego rodzaju sprawami. Centralną rolę ma odegrać Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, odpowiedzialna za prowadzenie najważniejszych postępowań, szkolenie prokuratorów i wyznaczanie standardów ścigania.

Nowy system ma koncentrować się m.in. na ściganiu znieważania z powodu narodowości, pochodzenia etnicznego i religii, przemocy motywowanej uprzedzeniami oraz propagowania ideologii totalitarnych. W działaniach mają uczestniczyć doświadczeni prokuratorzy specjalizujący się w sprawach mowy nienawiści.

Źródło: OKO.press (red.)

Źródło: x.com Waldemar Żurek

Komentarz prawnika:

Od lat powtarzam, że mowa nienawiści zwłaszcza wobec Ukraińców mieszkających w naszym Polsce była traktowana zbyt pobłażliwie, a tego typu działania są przedpolem do poważniejszych przestępstw. Do mojej kancelarii trafiają osoby, które miesiącami słyszały obelgi, groźby i nawoływanie do przemocy wyłącznie z powodu pochodzenia, a ich zawiadomienia były bagatelizowane lub wręcz bezrefleksyjnie umarzane. W praktyce dawało to sprawcom jasny sygnał: można działać bezkarnie a niektórzy zrobili sobie z takiego działania “kontetent w Internecie” zyskując obserwujących jak i elektorat wyborczy.

Dlatego nagłaśnianie spraw dot. ataków ksenofobicznych miało i ma ogromne znaczenie. Publiczne mówienie o hejcie, pokazywanie konkretnych przypadków agresji i konsekwentne składanie zawiadomień wywarły realną presję społeczną. To właśnie ta presja doprowadziła do przyspieszenia prac nad systemowymi rozwiązaniami, które są obecnie wprowadzane.

Bardzo często policjanci i prokuratorzy nie są doświadczeni w ściganiu i wykrywaniu sprawców przestępstw z nienawiści. Bardzo często nie wynika to ze złej woli funkcjonariuszy tylko z niewiedzy. Wynika to z faktu braku szkoleń ze skomplikowanych procedur pozyskiwania danych z podmiotów mających siedzibę poza granicami RP tj. Facebook, Instagram etc. Brak informacji o sprawcy przestępstwa popełnionego w sieci prowadziło do umorzenia postępowania z uwagi na niewykrycie sprawcy. Wprowadzenie wyspecjalizowanych organów zmieni tą sytuację i przyspieszy postępowania.

Odnosząc się do ścigania przestępstw z nienawiści popełnianych w realnym świecie wskazać trzeba, tutaj również metodyka pracy organów bardzo często zawodziła. Prokuratorzy i Policjanci w mojej ocenie bardzo często błędnie kwalifikowali przestępstwa z nienawiści jako zwykłe czyny zabronione. Przykładem może tu być atak na tle narodowościowym (art. 119 k.k.) kwalifikowano jako zwykłe naruszenie nietykalności (art. 217 k.k.). Ma to istotne znaczenie co do ewentualnej kary czy trybie ścigania – w przypadku czynu z art. 119 k.k. – ściganie następuje z urzędu, zaś w przypadku art. 217 k.k. trzeba do sądu wnosić prywatny akt oskarżenia.

Warto pamiętać, że mowa nienawiści nie jest urzeczywistnieniem “wolności słowa” ani „ostrą opinią”. To realna krzywda, która eskaluje i bardzo często prowadzi do przemocy. Jeżeli państwo nie reaguje szybko i stanowczo, powoduje poczucie przyzwolenia. Dlatego specjalizacja prokuratorów i konsekwentne ściganie sprawców to nie kwestia polityczna, lecz element elementarnego bezpieczeństwa prawnego i społecznego.

5 1 głos
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x