Jak podaje portal Yavp.pl, od 10 kwietnia 2026 roku podróżni z krajów spoza Unii Europejskiej zderzają się z nową, cyfrową rzeczywistością na przejściach granicznych. Tradycyjne pieczątki wbijane do paszportów ostatecznie odchodzą do lamusa, a ich miejsce zajmuje w pełni zautomatyzowany Entry/Exit System (EES). Zmiany dotyczą milionów ludzi – w tym obywateli Ukrainy czy Wielkiej Brytanii. Jak przygotować się na te innowacje i czy grozi nam paraliż na lotniskach?

Cyfrowa rewolucja zamiast pieczątek – jak działa nowy system EES?
Od 10 kwietnia na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej w pełni zadebiutował zintegrowany System Wjazdu/Wyjazdu (EES). W praktyce oznacza to pożegnanie z kultowymi już pieczątkami wbijanymi przez strażników granicznych. Od teraz każdy obywatel tzw. państwa trzeciego (w tym obywatele Ukrainy) przekraczający granicę strefy Schengen podlega ścisłej, cyfrowej rejestracji.
Jak informuje o tym portal Onet – “Rusza nowy system przekraczania granic UE. Wkrótce płatne zezwolenie”, nowy zautomatyzowany system wymusza na podróżnych zeskanowanie paszportu przy przekraczaniu granicy. Dodatkowo od każdej osoby pobierane są dane biometryczne – odciski palców oraz fotografia twarzy. Wszystko po to, aby uszczelnić europejskie granice, zapobiec posługiwaniu się fałszywymi tożsamościami oraz szybciej identyfikować osoby mogące stwarzać zagrożenie.
Kogo obejmują zmiany i jak system liczy dni pobytu?
System weryfikuje wszystkie osoby nieposiadające obywatelstwa unijnego, które wjeżdżają na teren Wspólnoty na pobyt krótkoterminowy (maksymalnie do 90 dni w okresie 180-dniowym). Pełna automatyzacja wyeliminuje konieczność ręcznego wyliczania przez funkcjonariuszy czasu, jaki cudzoziemiec spędził już na terenie UE. Maszyna wygeneruje alert w przypadku przekroczenia dozwolonego limitu.
Zmiany te to jednak nowa rzeczywistość nie tylko dla turystów. Brak fizycznej pieczątki w paszporcie pozbawi firmy najprostszego sposobu na weryfikację legalności pobytu pracownika z zagranicy. Szczegółowo analizuje to Rzeczpospolita – “Nowe zasady na granicach UE. Zmiany odczują cudzoziemcy i pracodawcy”, zwracając uwagę, że nowe przepisy narzucają na polskich przedsiębiorców konieczność korzystania z dedykowanych systemów online.
Biometria na bramkach: Czy czekają nas gigantyczne kolejki?
Podróżni udający się do krajów strefy Schengen po raz pierwszy od uruchomienia systemu muszą uzbroić się w cierpliwość. Początkowa rejestracja zajmie zauważalnie więcej czasu niż dotychczasowa, manualna odprawa celna. Wprowadzone dane będą jednak przechowywane w europejskiej bazie przez okres trzech lat, co znacząco przyspieszy każdą kolejną wizytę.
Jak wskazuje Wirtualna Polska – “Skan palca i zdjęcie twarzy. UE szykuje nowe przepisy dla przyjezdnych”, system stworzy zindywidualizowane akta z danymi podróżnego (odnotowując także ewentualne odmowy wjazdu), eliminując ryzyko błędów ludzkich. Warto przypomnieć, że te rygorystyczne procedury biometryczne w EES nie obejmują obywateli państw UE ani cudzoziemców posiadających ważną kartę pobytu.
Źródła: Yavp.pl / Onet.pl / RP.pl / Tech.Wp.pl

Student polskiej uczelni na kierunku marketing i komunikacja rynkowa. Od początku pobytu w Polsce angażuje się w działania wolontariackie na rzecz dobra wspólnego oraz wsparcia imigrantów, pomagając im w sprawach społecznych i adaptacji w nowym środowisku.
W redakcji Nowin Wschodnich zajmuje się przygotowywaniem materiałów informacyjnych dotyczących legalizacji pobytu, prawa oraz obowiązków migrantów w Polsce. W swojej pracy koncentruje się na przekazywaniu sprawdzonych, praktycznych informacji w prosty i zrozumiały sposób, tak aby były pomocne dla osób poszukujących rzetelnej wiedzy o życiu i przepisach w Polsce.
