Ukraińskie organy antykorupcyjne potwierdziły wręczenie zawiadomienia o podejrzeniu przewodniczącej frakcji „Batkiwszczyna” w Radzie Najwyższej Ukrainy – Julii Tymoszenko. Informację tę przekazały Specjalizowana Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) oraz Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy (NABU).

Podejrzenie: propozycja nielegalnych korzyści majątkowych
Jak poinformowała rzeczniczka SAP Olha Postoliuk, Tymoszenko zarzucono popełnienie czynu z art. 369 ust. 4 Kodeksu karnego Ukrainy, który dotyczy propozycji udzielenia nielegalnej korzyści majątkowej funkcjonariuszom publicznym, w tym przypadku – innym deputowanym do parlamentu.
Choć w pierwszych komunikatach nazwisko podejrzanej nie było podawane wprost, zarówno źródła „Ukraińskiej Prawdy”, jak i „Suspilnego” oraz programu śledczego „Schematy” Radia Swoboda potwierdziły, że chodzi o Julię Tymoszenko.
System głosowań „za pieniądze”?
Według ustaleń śledczych NABU, sprawa nie dotyczyła jednorazowych prób wpływania na decyzje posłów. Organy antykorupcyjne mówią o planowanym, systemowym mechanizmie, który miał polegać na regularnym przekazywaniu środków finansowych deputowanym w zamian za lojalne głosowania nad konkretnymi projektami ustaw.
– Nie chodziło o pojedyncze ustalenia, lecz o długofalowy schemat współpracy. Wypłaty miały być realizowane z góry, a posłowie otrzymywać konkretne instrukcje dotyczące głosowań, w tym także wstrzymywania się lub nieuczestniczenia w nich – poinformowało NABU.
Śledczy sprawdzają obecnie możliwe zaangażowanie około 20 parlamentarzystów z innych frakcji, którzy mogli otrzymywać korzyści finansowe.
Opublikowane nagrania
14 stycznia NABU opublikowało również nagrania audio, na których – według śledczych – słychać głos osoby omawiającej stawki za „lojalność” podczas głosowań parlamentarnych. W materiałach pojawiają się m.in. sformułowania dotyczące kwot „za dwie sesje” oraz wskazówki, jak głosować w sprawach personalnych i legislacyjnych.
Nagrania datowane są na 12 stycznia 2026 roku.
Reakcja Tymoszenko: „polityczne zlecenie”
Julia Tymoszenko potwierdziła, że w siedzibie jej partii przeprowadzono przeszukania, które – jak twierdzi – trwały całą noc. Polityczka poinformowała, że funkcjonariusze zabrali jej telefony służbowe, dokumenty parlamentarne oraz środki finansowe, które – według niej – były ujęte w oficjalnych oświadczeniach majątkowych.
Tymoszenko zdecydowanie odrzuciła zarzuty, nazywając je „absurdalnymi” i „politycznie motywowanymi”. Jej zdaniem działania organów ścigania przypominają metody stosowane w czasach rządów Wiktora Janukowycza.

Wniosek o środki zapobiegawcze
SAP zapowiedziała, że w najbliższym czasie skieruje do sądu wniosek o zastosowanie środków zapobiegawczych wobec Tymoszenko. Na razie nie ujawniono, o jakie konkretnie środki chodzi.
Prokuratura podkreśla, że postępowanie nie ma charakteru politycznego, a zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do formalnego postawienia zarzutów.
Tło polityczne
Warto przypomnieć, że Julia Tymoszenko w ostatnich latach ostro krytykowała działalność NABU i SAP, a także popierała inicjatywy ograniczające niezależność tych instytucji. Sprawa ma więc nie tylko wymiar prawny, ale również wyraźny kontekst polityczny.
Źródła: Ukraińska Prawda / Suspilne / Deutsche Welle (DW)
Materiał pochodzi z portalu Nowiny Wschodnie. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze udostępnianie, cytowanie lub kopiowanie materiałów wyłącznie z obowiązkowym podaniem źródła oraz aktywnego linku do publikacji.


DNW to zespół dziennikarzy, publikujących materiały informacyjne,
publicystyczne i analityczne dotyczące wydarzeń w Polsce
oraz Europie Środkowo-Wschodniej.
Redakcja zajmuje się tematami społecznymi, migracyjnymi,
prawami człowieka, relacjami polsko-ukraińskimi
oraz problematyką dezinformacji i bezpieczeństwa informacyjnego.
Materiały publikowane pod podpisem „Redakcja Nowiny Wschodnie”
powstają na podstawie informacji pochodzących z oficjalnych komunikatów,
źródeł instytucjonalnych, relacji własnych
oraz pracy zespołowej redakcji.
