Mikele Bakhur

Ukrainka nękana w prestiżowym liceum. Sprawa Darii Gładyr wywołała międzynarodową reakcję

W jednym z prestiżowych warszawskich liceów – TE Vizja – doszło do głośnej sprawy dotyczącej nękania 15-letniej uczennicy z Ukrainy córka znanego z polskiej ligi siatkarza. Chodzi o Darię Gładyr, córkę byłego reprezentanta Ukrainy w piłce siatkowej Jurija Gładyria.

Z widomości: “15 osób cię nienawidzi. 15 osób mówi, że jesteś głupią, brzydką ką. Otwórz oczy, su*!”

Ukrainka nękana w prestiżowym liceum. Sprawa Darii Gładyr wywołała międzynarodową reakcję
Daria Gładyr Archiwum prywante / Onet / Nowiny Wschodnie

To jeden z wielu wstrząsających przykładów wiadomości, jakie otrzymywała 15-letnia uczennica prestiżowego warszawskiego liceum międzynarodowego TE Vizja.

Jurij Gladyr z córką Darią (Foto: Archiwum Rodzinne / Onet)

Systematyczne obrażania i zastraszania

Jak informują polskie i ukraińskie media, dziewczynka przez dłuższy czas była systematycznie obrażana i zastraszana przez rówieśników. Otrzymywała wiadomości głosowe zawierające wulgaryzmy, groźby oraz treści o charakterze narodowościowym. Według ustaleń dziennikarzy uczniowie mieli również założyć zamkniętą grupę w komunikatorze, która służyła do dalszego nękania nastolatki.

Źródło: TE Vizja

Reakcja rodziny i służb

Ze względu na pogarszający się stan psychiczny dziewczynki rodzina zdecydowała się zabrać ją ze szkoły. Po nagłośnieniu sprawy w mediach sprawą zajęła się warszawska policja, która prowadzi czynności wyjaśniające w kierunku gróźb karalnych oraz możwego naruszenia dóbr osobistych osoby małoletniej.

Równolegle sprawa została zgłoszona do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy. Ukraińska dyplomacja potwierdziła, że pozostaje w kontakcie z polskimi instytucjami oraz monitoruje przebieg postępowania.

Daria Gladyr (Foto: Archiwum Rodzinne / Onet)

Kontrowersyjna decyzja władz szkoły

Najwięcej emocji i krytyki wywołała decyzja władz liceum TE Vizja. Zamiast zastosować środki dyscyplinarne wobec sprawców nękania i wdrożyć procedury ochrony ucznia, szkoła zdecydowała się skreślić z listy uczniów samą Darię.

Decyzja ta spotkała się z ostrą reakcją opinii publicznej, organizacji społecznych oraz ekspertów zajmujących się prawami dziecka. W komentarzach podkreślano, że takie działanie może prowadzić do wtórnej wiktymizacji ofiary i wysyłać niebezpieczny sygnał, że problemem nie jest przemoc, lecz osoba, która jej doświadcza.

Reakcja władz Ukrainy

 sprawy odniósł się minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, który określił zdarzenie jako przykład niedopuszczalnej ksenofobii.

„Szkoda, że po raz kolejny musimy wracać do przypadków haniebnego traktowania Ukraińców w Polsce” – napisał szef ukraińskiej dyplomacji, podkreślając, że potrzebne są realne i widoczne konsekwencje wobec sprawców, aby podobne zachowania nie były tolerowane.

MSZ Ukrainy poinformowało, że ukraińskie konsulaty w Polsce otrzymały polecenie natychmiastowego reagowania na wszelkie przypadki nękania, dyskryminacji i przemocy wobec obywateli Ukrainy, w szczególności dzieci i młodzieży.

Co wiadomo obecnie?

Według najnowszych dostępnych informacji:

– postępowanie policyjne jest w toku,

– sprawa analizowana jest także pod kątem odpowiedzialności szkoły jako instytucji,

– temat został podjęty przez Rzecznika Praw Dziecka oraz organizacje zajmujące się przeciwdziałaniem przemocy rówieśniczej,

– szkoła nie przedstawiła dotąd publicznie szczegółowego stanowiska ani planu działań naprawczych.

Sprawa Darii Gładyr stała się jednym z najbardziej komentowanych przykładów narastającego problemu mowy nienawiści i przemocy rówieśniczej wobec dzieci migrantów w Polsce – i testem dla instytucji odpowiedzialnych za ich ochronę.

0 0 głosy
Ocena artykułu
2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
trackback

[…] nie do przyjęcia”. Jego stanowisko jest reakcją na nagłośnioną przez media sprawę prześladowania 15-letniej Ukrainki w jednym z warszawskich liceów. Minister zaapelował o stanowczą reakcję polskich władz i […]

trackback

[…] publikacjach Onetu oraz naszego artykułu z 22 grudnia głos w sprawie zabrała także mama […]