Dziennikarze Nowiny Wschodnie

USA przejęły rosyjski tankowiec na Atlantyku. Reuters: możliwa eskalacja napięć

Amerykańskie siły wojskowe przejęły rosyjski tankowiec naftowy Marinera (wcześniej znany jako Bella 1), który był powiązany z transportem ropy naftowej z Wenezueli. Informację podała agencja Reuters, powołując się na źródła zaznajomione z przebiegiem operacji.

Do akcji doszło na wodach Oceanu Atlantyckiego, po ponad dwóch tygodniach monitorowania i pościgu za jednostką. Według Reutersa decyzję o przejęciu statku podjęto w momencie, gdy tankowiec opuścił obszar morskiej blokady Stanów Zjednoczonych u wybrzeży Wenezueli.

Odmowa wejścia na pokład

Wcześniej załoga tankowca wielokrotnie odrzucała próby amerykańskiej Straży Przybrzeżnej, która chciała wejść na pokład jednostki w celu kontroli. Dopiero po opuszczeniu przez statek strefy blokady zapadła decyzja o użyciu sił wojskowych.

Operacja z osłoną powietrzną

Przejęcie tankowca zostało przeprowadzone przez amerykański desant morski i było zabezpieczone z powietrza. W operacji uczestniczyły m.in.:

– samolot tankujący KC-135T Stratotanker,

– morski samolot patrolowy Boeing P-8A Poseidon,

– samoloty specjalnego przeznaczenia Pilatus U-28A Draco.

Według źródeł Reutersa, w bezpośrednim sąsiedztwie tankowca znajdowały się rosyjskie okręty wojenne oraz okręt podwodny, jednak nie podjęły one żadnych działań w odpowiedzi na amerykańską operację.

Ryzyko eskalacji napięć

Agencja Reuters zwraca uwagę, że przejęcie rosyjskiego tankowca może zaostrzyć napięcia w relacjach między Stanami Zjednoczonymi a Rosją, szczególnie w kontekście:

– sankcji energetycznych,

– transportu wenezuelskiej ropy,

– militarnej rywalizacji na akwenach międzynarodowych.

Na ten moment ani Waszyngton, ani Moskwa nie wydały oficjalnych, szczegółowych komunikatów, jednak eksperci podkreślają, że incydent ma potencjał polityczny i militarny wykraczający poza samą operację morską.

Źródło: Reuters