W Warszawie usunięto prowokacyjną prorosyjską „instalację”, która przez ponad rok stała naprzeciwko ambasady USA. Miejskie służby zdemontowały namiot zwolenników Putina po tym, jak strażacy odkryli w środku butle z gazem — a to stworzyło realne zagrożenie i dało podstawę prawną do jego natychmiastowego usunięcia.
Uczestnicy tej „akcji” kolportowali antysemickie i antyukraińskie materiały, a Putina próbowali przedstawiać jako „ofiarę wojny”. Organizatorem był Andrzej Zakrzewski, lider ruchu „Suwerenność Narodu Polskiego”, który domaga się wyjścia Polski z UE i NATO oraz zbliżenia z Rosją i Łukaszenką.
Podczas demontażu Zakrzewski stawiał opór — na miejsce wezwano karetkę, a mężczyznę przewieziono do szpitala psychiatrycznego.

Brawo 👏 w końcu