Dziennikarze Nowiny Wschodnie

Podszywała się pod policjantkę i kazała jechać na czerwonym.Tafiła w ręce Policji

Fałszywa policyjna odznaka doprowadziła do zatrzymania kobiety

Źródło: Nowiny Wschodnie / Seryozha Kuraksin

Po opublikowaniu pierwszego naszego materiału i nagrania na facebook z poznańskiego skrzyżowania, w którym pasażerka taksówki próbowała nakłonić kierowcę do przejazdu na czerwonym świetle, sprawą zajęła się Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu.

Nagranie trafiło do Nowin Wschodnich i na Facebooka

Materiał wideo został przekazany redakcji Nowin Wschodnich, a następnie opublikowany w mediach społecznościowych. Film szybko zaczął krążyć w sieci i wzbudził duże zainteresowanie internautów.

Na nagraniu widać, jak kobieta jadąca taksówką domaga się kontynuowania jazdy mimo czerwonego sygnału świetlnego. W rozmowie z kierowcą powołuje się na pośpiech oraz okazuje przedmiot, który określa jako „policyjną blachę” lub identyfikator.

Z samego nagrania nie wynikało jednak, kim była kobieta ani czy posiadała jakiekolwiek uprawnienia do wydawania poleceń kierowcy.

„To jest światło mandatowe”

Kierowca taksówki zachował się zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Odmówił przejazdu na czerwonym świetle i pozostał na skrzyżowaniu do momentu zmiany sygnału.

W pewnym momencie nagrania słychać jego słowa:

To jest światło mandatowe.

Z informacji przekazanych redakcji wynika, że kierowcą był obywatel Ukrainy, który nie uległ naciskom pasażerki i nie złamał prawa.

Stanowisko Policji: kobieta podszywała się pod policjantkę

Po publikacji nagrania sprawą zajęła się Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu. W kolejnych komunikatach Policja informowała o postępach w ustaleniach.

Źródło: X / WielkopolskaPolicja @PolicjaWlkp
Źródło: X / WielkopolskaPolicja @PolicjaWlkp
https://twitter.com/PolicjaWlkp/status/2014406964248293874?s=20

– Policjanci ustalili tożsamość kobiety z taksówki. Nie jest ona funkcjonariuszką Policji ani pracownikiem cywilnym – przekazano w oficjalnym komunikacie.

Jak poinformowała Policja, przedmiot okazywany kierowcy nie był policyjnym identyfikatorem ani legitymacją służbową. Kobieta została zatrzymana i przewieziona do budynku KWP w Poznaniu, gdzie wykonano z jej udziałem czynności procesowe.

Zarzut z Kodeksu karnego

W kolejnym komunikacie wielkopolska Policja poinformowała, że kobieta usłyszała zarzut z art. 227 Kodeksu karnego, dotyczący podszywania się pod funkcjonariusza publicznego.

Źródło: X / WielkopolskaPolicja @PolicjaWlkp

Za tego typu czyn grozi kara do roku pozbawienia wolności. Zgromadzone materiały zostały przekazane do prokuratury.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x