Fałszywa policyjna odznaka doprowadziła do zatrzymania kobiety

Po opublikowaniu pierwszego naszego materiału i nagrania na facebook z poznańskiego skrzyżowania, w którym pasażerka taksówki próbowała nakłonić kierowcę do przejazdu na czerwonym świetle, sprawą zajęła się Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu.
Nagranie trafiło do Nowin Wschodnich i na Facebooka
5 000 zł
Materiał wideo został przekazany redakcji Nowin Wschodnich, a następnie opublikowany w mediach społecznościowych. Film szybko zaczął krążyć w sieci i wzbudził duże zainteresowanie internautów.
Na nagraniu widać, jak kobieta jadąca taksówką domaga się kontynuowania jazdy mimo czerwonego sygnału świetlnego. W rozmowie z kierowcą powołuje się na pośpiech oraz okazuje przedmiot, który określa jako „policyjną blachę” lub identyfikator.
Z samego nagrania nie wynikało jednak, kim była kobieta ani czy posiadała jakiekolwiek uprawnienia do wydawania poleceń kierowcy.
„To jest światło mandatowe”
Kierowca taksówki zachował się zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Odmówił przejazdu na czerwonym świetle i pozostał na skrzyżowaniu do momentu zmiany sygnału.
W pewnym momencie nagrania słychać jego słowa:
– To jest światło mandatowe.
Z informacji przekazanych redakcji wynika, że kierowcą był obywatel Ukrainy, który nie uległ naciskom pasażerki i nie złamał prawa.
Stanowisko Policji: kobieta podszywała się pod policjantkę
Po publikacji nagrania sprawą zajęła się Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu. W kolejnych komunikatach Policja informowała o postępach w ustaleniach.


– Policjanci ustalili tożsamość kobiety z taksówki. Nie jest ona funkcjonariuszką Policji ani pracownikiem cywilnym – przekazano w oficjalnym komunikacie.
Jak poinformowała Policja, przedmiot okazywany kierowcy nie był policyjnym identyfikatorem ani legitymacją służbową. Kobieta została zatrzymana i przewieziona do budynku KWP w Poznaniu, gdzie wykonano z jej udziałem czynności procesowe.
Zarzut z Kodeksu karnego
W kolejnym komunikacie wielkopolska Policja poinformowała, że kobieta usłyszała zarzut z art. 227 Kodeksu karnego, dotyczący podszywania się pod funkcjonariusza publicznego.

Za tego typu czyn grozi kara do roku pozbawienia wolności. Zgromadzone materiały zostały przekazane do prokuratury.

Dziennikarz i redaktor naczelny portalu informacyjnego Nowiny Wschodnie, obserwowanego w mediach społecznościowych przez ponad 140 tys. osób. Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Od 2017 roku współtworzy i rozwija Nowiny Wschodnie. Doświadczenie zawodowe zdobywał, współpracując z mediami lokalnymi i międzynarodowymi.
Specjalizuje się w weryfikacji informacji, przeciwdziałaniu dezinformacji i propagandzie oraz bezpieczeństwie informacyjnym. W swojej pracy koncentruje się na Polsce, Ukrainie, Europie Wschodniej i relacjach polsko-ukraińskich. Jest również założycielem organizacji non-profit działającej na rzecz integracji i dialogu międzykulturowego.
Co sądzisz o tym materiale?
Dołącz do rozmowy. Komentarze powinny odnosić się do tematu artykułu.
Napisz komentarz