Dziś przed Mazowieckim Urzędem Wojewódzkim w Warszawie zgromadzili się cudzoziemcy protestujący przeciwko wielomiesięcznemu, a w części przypadków wieloletniemu oczekiwaniu na decyzje dotyczące legalizacji pobytu.

„Płacimy podatki, czekamy latami”. Cudzoziemcy protestują w Warszawie przeciwko przewlekłym procedurom
5 000 zł
Na transparentach pojawiły się hasła: „Płacimy podatki, czekamy latami” oraz „392 dni bez decyzji”.
Protest zorganizowała inicjatywa Głos Migranta. Uczestnicy domagają się przede wszystkim uchylenia art. 100d specustawy oraz przywrócenia ustawowych terminów rozpatrywania spraw legalizacyjnych. (glos-migranta.eu)








Komunikat organizatorów przed protestem
Organizatorzy przed rozpoczęciem zgromadzenia opublikowali szczegółowy komunikat dotyczący zasad udziału w proteście. Podkreślili, że zgromadzenie zostało zgłoszone w trybie uproszczonym zgodnie z ustawą Prawo o zgromadzeniach, a jego tematyka ma dotyczyć wyłącznie przewlekłości postępowań legalizacyjnych.
Główne postulaty protestujących to uchylenie art. 100d, przywrócenie skutecznych mechanizmów egzekwowania terminów postępowań, zwiększenie liczby pracowników wydziałów zajmujących się sprawami cudzoziemców oraz publikowanie danych dotyczących liczby prowadzonych spraw i rzeczywistych czasów oczekiwania na decyzje.
Organizatorzy poprosili uczestników, aby nie przynosili żadnych flag narodowych. Jak wyjaśnili, protest nie ma być manifestacją poszczególnych diaspor, lecz wspólnym wystąpieniem cudzoziemców oczekujących na rozpatrzenie swoich spraw. Plakaty mają być przygotowane w języku polskim i odnosić się wyłącznie do kwestii legalizacji pobytu oraz przewlekłości postępowań.
W komunikacie zaznaczono również, że podczas zgromadzenia nie będą akceptowane hasła dotyczące wojen, wyborów, sytuacji politycznej w krajach pochodzenia uczestników ani innych kwestii geopolitycznych.
Organizatorzy zaapelowali o przestrzeganie poleceń służb porządkowych i policji oraz przypomnieli o zakazie posiadania broni, materiałów pirotechnicznych, blokowania jezdni i wejść do budynków oraz spożywania alkoholu. Osoby naruszające zasady mogą zostać wezwane do opuszczenia zgromadzenia, a w przypadku odmowy organizator może zwrócić się o pomoc do policji.
„Mamy jedną i bardzo konkretną sprawę”
„Mamy jedną i bardzo konkretną sprawę” – podkreślają organizatorzy, wskazując, że celem protestu jest zwrócenie uwagi na czas oczekiwania cudzoziemców na decyzje administracyjne.
Według danych przytaczanych przez organizatorów ustawowy termin na wydanie decyzji w części spraw wynosi 60 dni, podczas gdy średni czas oczekiwania ma wynosić około 341 dni. Na decyzje wojewodów ma obecnie oczekiwać ponad 463 tysiące spraw dotyczących pobytu czasowego i pracy. (glos-migranta.eu)
Zgromadzenie odbywa się dziś, 24 sierpnia, na placu Bankowym w Warszawie i zostało wcześniej zgłoszone jako legalne zgromadzenie publiczne. (glos-migranta.eu)
Źródło: Nowiny Wschodnie / fot. uczestnicy protestu / media społecznościowe

Dziennikarz i redaktor portalu informacyjnego Nowiny Wschodnie,
działacz społeczny zaangażowany w tematykę migracji, integracji,
praw człowieka oraz relacji polsko-ukraińskich.
Od lat zajmuje się problemami społecznymi, przeciwdziałaniem dezinformacji
i propagandzie rosyjskiej.
Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej
na Karkonoskiej Akademii Nauk Stosowanych.
Od 2014 roku publikował teksty dla polskiego portalu w Ukrainie „Słowo Polskie”,
a także współpracował z mediami lokalnymi w Polsce.
Doświadczenie medialne zdobywał również w telewizji —
w ukraińskiej stacji w Winnicy oraz w lokalnej telewizji w Jeleniej Górze.
Jest inicjatorem i współzałożycielem organizacji non profit
działających na rzecz wsparcia uchodźców i migrantów w Polsce.
Współtworzy oraz koordynuje projekty edukacyjne i integracyjne,
w tym szkołę sobotnią dla dzieci z Ukrainy
oraz inicjatywy wspierające osoby w procesie adaptacji i integracji społecznej.
