PT. 09 PAŹ
KURS $3,91 €4,38

„Polowanie na Polaków” bez jednego nazwiska, daty czy miejsca. Tak dziś wygląda rosyjska dezinformacja

Posłuchaj artykułu
Lektor AI
0:00 / –:–
Głos został wygenerowany przez sztuczną inteligencję.
Flagi Polski i Ukrainy ze stemplem „FAKE" na tle nagłówków fake news, symbol dezinformacji w relacjach polsko-ukraińskich
Ilustracja symboliczna / Nowiny Wschodnie

20 sierpnia 2026 roku rosyjska agencja TASS opublikowała informację, jakoby ukraińskie „ultraprawicowe" grupy zorganizowały w Ukrainie systematyczne polowanie na obywateli Polski – mieli ich tropić przez specjalne czaty, zastraszać i bić.

Wesprzyj Nowiny Wschodnie
Pomóż nam rozwijać niezależne polsko-ukraińskie medium.
Wspólnie zebraliśmy
342 zł
Cel
5 000 zł
Każde wsparcie pomaga nam tworzyć rzetelne informacje i rozwijać portal.
Postaw kawę za:

Jedynym źródłem tej wiadomości jest anonimowe „prorosyjskie podziemie". Żadnych nazwisk sprawców, ofiar, dat czy miejsc rzekomych napadów. Trzy dni później ukraińskie Centrum Komunikacji Strategicznych nazwało to wprost fejkiem i nową falą dezinformacyjnej kampanii wymierzonej w relacje polsko-ukraińskie.

Ten sam trik powtarza się od miesięcy: bierze się bolesny, prawdziwy temat – rosnącą w polskim społeczeństwie niechęć do ukraińskich uchodźców – i dokłada do niego fikcyjny, ale emocjonalnie wybuchowy szczegół. Tym razem szczegółem jest rzekome „polowanie". Wcześniej były to fałszywe wieści o ukraińskich atakach dronowych na Polskę czy o rzekomym niepłaceniu przez Ukraińców za paliwo – oba te wątki w połowie sierpnia 2026 roku masowo krążyły w polskim segmencie TikToka jako część skoordynowanej kampanii fałszywych treści, jak ustalił ukraiński Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji.

Zrzut ekranu wpisu TASS z 20.08.2026 o rzekomym „polowaniu" na obywateli Polski w Ukrainie. Źródło: TASS / oп. Nowiny Wschodnie

Sama konstrukcja wpisu TASS zdradza go bez potrzeby żadnej specjalistycznej wiedzy. Nazwy grupy, która miałaby dokonywać napadów, nie ma. Nazwiska choćby jednej ofiary – też nie. Nie wskazano ani jednej miejscowości, ani jednej konkretnej daty. Nikt nie pokazał, że opisywane – rzekome – zdarzenia w ogóle są ze sobą powiązane, a tym bardziej, że wymierzone są akurat w Polaków. Propagandziści idą jeszcze dalej i sugerują, bez jakiegokolwiek dowodu, że o tych „rajdach" mogą wiedzieć, a nawet je „kurować" ukraińskie organy ścigania – czyli w jednym zdaniu oskarżają nie tylko nieistniejącą grupę, ale i całe państwo ukraińskie.

Dlaczego akurat teraz i akurat ten wątek?

Odpowiedź leży w danych, których TASS akurat nie cytuje. Sondaż IBRiS pokazał wcześniej latem 2026 roku, że ponad 33 procent Polaków zauważyło u siebie pogorszenie stosunku do Ukraińców – a jednocześnie w Polsce odnotowano wzrost liczby przestępstw na tle nienawiści wymierzonych w Ukraińców. To realny, dokumentowany trend. Rosyjska propaganda go nie tworzy – ona go wykorzystuje, próbując skierować istniejące napięcie we własną stronę: nie „dlaczego rośnie niechęć do uchodźców", tylko „broń się, bo Ukraińcy polują na ciebie".

To nie jest odosobniony przypadek improwizacji. Reuters ustalił, powołując się na polskich urzędników i badaczy, że Rosja w sierpniu 2026 roku wyraźnie zintensyfikowała kampanię informacyjną wymierzoną w Ukrainę na terytorium Polski. Według Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych liczba antyukraińskich treści w polskojęzycznym segmencie mediów społecznościowych wzrosła wtedy o ponad 250 procent. Znamienne jest przy tym, że – jak zauważa cytowany przez Reutera analityk Info Ops Poland Foundation – tego typu kampania rzadko sięga po jawne kłamstwo: zwykle nie tworzy faktów, lecz narzuca własną interpretację prawdziwych wydarzeń. Wpis TASS o „polowaniu” na Polaków wyłamuje się z tego wzorca – tu nie ma nawet ziarna prawdy do przeinaczenia.

Najważniejszy dowód na to, że to nie przypadkowe wpisy anonimowych kont, lecz zorganizowana operacja, dostarczyła sama Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Pod koniec czerwca 2026 roku ABW, we współpracy ze Strażą Graniczną, zatrzymała w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Zakopanem i Bydgoszczy dziewięciu obywateli Ukrainy oraz dwóch obywateli Białorusi. Jak ustaliła Agencja, osoby te od jesieni 2025 roku rekrutowały i opłacały uczestników demonstracji organizowanych wśród ukraińskich uchodźców w Polsce, a środki na ten cel pochodziły z Rosji – protesty dotyczyły m.in. rzekomej korupcji w Ukrainie. Euronews ustalił, powołując się na portal Sestry, że uczestnicy dostawali za udział od 100 do 200 dolarów. Miesiąc później, 23 lipca 2026 roku, wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz ostrzegał w rozmowie z TVN24, że polskie służby obserwują aktywację kont uśpionych od kilku miesięcy, które bardzo mocno podkręcają konflikt polsko-ukraiński.

„To przykład działań poniżej progu klasycznej agresji, których celem jest rozbijanie zaufania społecznego" – tak Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego opisała cel całej operacji w komunikacie cytowanym przez rp.pl.

Kontrast jest wymowny: TASS opisuje polowanie, którego nikt nie widział, a polskie służby w tym samym czasie dokumentują operację wpływu, która naprawdę się wydarzyła – tyle że działała w odwrotnym kierunku niż sugeruje rosyjska agencja: nie Ukraińcy organizowali się przeciwko Polakom, lecz opłacani z Rosji ludzie organizowali się przeciwko zaufaniu między obu narodami. To ta sama logika, którą opisywaliśmy przy okazji tekstu o przemalowanych dronach – zmienia się narzędzie, nie zmienia się cel: poróżnić dwóch sąsiadów, którzy razem stoją naprzeciw temu samemu wrogowi.

Napięcia między Polakami a Ukraińcami przy tym nie są fikcją wymyśloną przez Kreml – przypadki agresji wobec ukraińskich uchodźców w Polsce, jak i uprzedzenia po obu stronach, są udokumentowane, i nie da się ich zamieść pod dywan wygodnym stwierdzeniem „to na pewno Rosja". Rzecz w czym innym: kiedy opowieść nie ma ani jednego nazwiska, ani jednej daty, ani jednego miejsca, a jedynym źródłem jest anonimowe „podziemie" cytowane przez rosyjską agencję państwową – to nie jest news. To narzędzie, tyle że tym razem bez przemalowanego kadłuba.

Fejki nie potrzebują dowodów. Potrzebują tylko, żebyśmy przestali ich szukać.

Źródło: Nowiny Wschodnie / inform.zp.ua / rp.pl / Euronews / Reuters (za Slovo i Dilo) / lb.ua / RBC-Ukraina

Dyskusja

Co sądzisz o tym materiale?

0 Komentarze

Dołącz do rozmowy. Komentarze powinny odnosić się do tematu artykułu.

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz rozpocząć dyskusję.

Napisz komentarz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *