Ponad 1,1 mln cudzoziemców wykonywało pracę w Polsce pod koniec 2025 roku — wynika z najnowszych danych GUS. Największą grupę nadal stanowią Ukraińcy. Coraz częściej słychać też głosy Polaków, którzy podkreślają, że migranci nie „żyją z zasiłków”, lecz realnie wspierają polską gospodarkę i rynek pracy.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego na koniec listopada 2025 roku pracę w Polsce wykonywało 1 mln 138 tys. cudzoziemców. To o 6,4 proc. więcej niż rok wcześniej.

Największą grupę stanowili obywatele Ukrainy. Według wcześniejszych danych GUS ich liczba przekraczała 857 tys. osób i odpowiadała za około 75,3 proc. wszystkich cudzoziemców pracujących w Polsce.
„Ukraińcy chcą pracować, a nie siedzieć na zasiłkach”
Wraz ze wzrostem liczby migrantów coraz częściej pojawiają się także głosy zwykłych mieszkańców Polski, którzy zwracają uwagę na ogromny wkład Ukraińców w rozwój gospodarki.
Najważniejsze jest to, że Ukraińcy są pracowici, chcą pracować, a nie siedzieć na zasiłkach. A to, że komuś się to nie podoba, to już jego problem – mówi mieszkaniec Dolnego Śląska w rozmowie z Nowinami Wschodnimi.
Wielu mieszkańców Dolnego Śląska podkreśla również historyczne doświadczenia swoich rodzin. Część z nich sama ma korzenie związane z migracją lub pamięta czasy wyjazdów zarobkowych do Niemiec i innych krajów Europy Zachodniej.
Osoby mieszkające dziś na terenach Dolnego Śląska często same pochodzą z rodzin, które kiedyś musiały zaczynać wszystko od nowa. Dlatego temat migrantów i Ukraińców jest dla nich bliższy i bardziej zrozumiały – słyszymy od mieszkańców regionu.
„Kiedyś Niemcy pomagali mnie”
Autor tekstu wspomina również własną historię sprzed 10 lat, gdy sam przyjechał do Polski bez pieniędzy i znajomości.
13 lat temu przyjechałem do Polski jako obcy człowiek. Nie miałem praktycznie nic. Do pracy przyjął mnie Pan Marek z Jeleniej Góry. Po pewnym czasie zapytałem go, dlaczego mi pomógł. Odpowiedział: „Widziałem, że muszę ci pomóc, bo kiedyś sam byłem za granicą jak ty i też potrzebowałem pomocy. Niemcy pomagali mnie, więc chciałbym to dobro oddać dalej”.
Takich historii w Polsce są dziś tysiące. Eksperci podkreślają, że migranci coraz częściej nie są już tylko „tymczasowymi pracownikami”, ale stają się częścią lokalnych społeczności i rynku pracy.
Polska potrzebuje pracowników
Z danych GUS wynika również, że dynamicznie rośnie liczba pracowników z Azji oraz Ameryki Południowej. Szczególnie widoczny jest wzrost liczby obywateli Nepalu, Filipin czy Kolumbii.
Eksperci rynku pracy wskazują, że bez cudzoziemców wiele branż w Polsce miałoby poważne problemy kadrowe — szczególnie w logistyce, produkcji, gastronomii, budownictwie czy usługach.
Nie wszyscy to dostrzegają i doceniają, jednak statystyki pokazują jasno: cudzoziemcy stali się jednym z fundamentów współczesnego rynku pracy w Polsce.
Coraz więcej pracowników z Azji i Ameryki Południowej
Wśród największych grup cudzoziemców pracujących w Polsce znaleźli się również:
– 138,7 tys. obywateli Białorusi
– 26 tys. Gruzinów
– 25,1 tys. Hindusów
– 19,5 tys. Kolumbijczyków
– 15,5 tys. Filipińczyków
– 14 tys. Mołdawian
– 13 tys. Nepalczyków
– 12,2 tys. Wietnamczyków
– 12 tys. Rosjan
Eksperci zwracają uwagę, że szczególnie dynamicznie rośnie migracja zarobkowa z Azji. Liczba obywateli Nepalu pracujących w Polsce wzrosła w ciągu roku o ponad 30 procent.
Polska od lat zmaga się z problemem starzejącego się społeczeństwa oraz braków kadrowych. Eksperci podkreślają, że bez pracowników z zagranicy wiele sektorów gospodarki mogłoby mieć dziś poważne trudności z funkcjonowaniem. Dotyczy to m.in. budownictwa, logistyki, przemysłu, gastronomii czy handlu.
Źródła: GUS – Cudzoziemcy wykonujący pracę w Polsce w listopadzie 2025 r. , RMF24

Dziennikarz i redaktor portalu informacyjnego Nowiny Wschodnie,
działacz społeczny zaangażowany w tematykę migracji, integracji,
praw człowieka oraz relacji polsko-ukraińskich.
Od lat zajmuje się problemami społecznymi, przeciwdziałaniem dezinformacji
i propagandzie rosyjskiej.
Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej
na Karkonoskiej Akademii Nauk Stosowanych.
Od 2014 roku publikował teksty dla polskiego portalu w Ukrainie „Słowo Polskie”,
a także współpracował z mediami lokalnymi w Polsce.
Doświadczenie medialne zdobywał również w telewizji —
w ukraińskiej stacji w Winnicy oraz w lokalnej telewizji w Jeleniej Górze.
Jest inicjatorem i współzałożycielem organizacji non profit
działających na rzecz wsparcia uchodźców i migrantów w Polsce.
Współtworzy oraz koordynuje projekty edukacyjne i integracyjne,
w tym szkołę sobotnią dla dzieci z Ukrainy
oraz inicjatywy wspierające osoby w procesie adaptacji i integracji społecznej.
