Grzegorz Majewski

Powstańcy w getcie powiesili polską flagę i wyzwali SS

Dwie flagi. Jedna żydowska, druga polska. Obie zostały zawieszone w rozpoczynającym swoją walkę Getcie Warszawskim 19 kwietnia 1943 roku. Niezwykle symboliczne, bowiem było to pierwszy raz, kiedy polska flaga zawisła oficjalnie na budynku okupowanej przez Niemców stolicy Polski. Doprowadziło to do szału Niemców. Kilku zginęło próbując je ściągnąć. Było to też pierwszy raz na całym terytorium okupowanym przez Niemców i początkowo przez Rosjan. Obie nacje niszczyły i znieważały polskie symbole narodowe. Do walki przystąpili Polacy żydowskiego pochodzenia. Bronili godności. Swojej i okupowanej Polski. Wiedzieli, że umrą i wybrali śmierć z bronią w ręku. Postanowili zabrać ze sobą tylu Niemców ilu się da zabrać.

Obwieszczenie o rozstrzelaniu ośmiu Żydów za opuszczenie terenu getta w Warszawie

Zawiadomienie o zabiciu za przebywanie poza gettem. Źródło Wikipedia Link

Styczniowe “NIE”. Niemcy po raz pierwszy uciekają.

reklama
Urosept reklama

Choć oficjalnie uznajemy, że Powstanie w Gettcie Warszawskim rozpoczęło się 19 kwietnia 1943 roku, to naprawdę pierwsze strzały przeciwko Niemcom zostały oddane 18 stycznia tego roku. Walki z wkraczającymi niemieckimi oddziałami pacyfikacyjnymi trwały 4 dni, po czym Niemcy się wycofali. Nie byli przygotowani na opór, ani tym bardziej na walkę z uzbrojonym przeciwnikiem. Co innego strzelać do bezbronnych, a co innego zmierzyć się z kimś, kto też umie strzelać i ma z czego. Niemcy nie mieli właściwego uzbrojenia, a jednostki jakie zajmowały się pędzeniem Żydów do obozów koncentracyjnych składały się ze starszych ludzi, mniej sprawnych. Nie był to nawet drugi rzut wojskowy, a trzeci. Z punktu widzenia Niemców do mordowania ci ludzie wystarczali. Ale przeciwko powstańcom należało skierować inne siły.

Trupy zmarłych z głodu Żydów w getcie warszawskim

Zmarli z głodu w getcie warszawskim. Źródło Wikipedia. Link

Powstanie – ognisty Pesach. Benzyną w Niemców.

Po wydarzeniach w styczniu 1943 roku nastąpiła przerwa. Pozorna cisza, nikogo nie wywożono ani nie było łapanek. Wyczekiwanie i napięcie było po obu stronach. Trwało to trzy miesiące, dzięki wywiadowi AK żydowski ruch konspiracyjny otrzymał informację o koncentracji Niemców do likwidacji Getta. W początkowej fazie istnienia warszawskiego getta mieszkało tam nawet 460 tys. ludzi. W chwili wybuchu Powstania było to 40-50 tys. Reszta została wywieziona do Majdanka oraz innych obozów śmierci. Tam ci, którzy przetrwali ludobójczy transport zostali zamordowani przez Niemców.

Rankiem 19 kwietnia, w żydowskie święta Pesach niemieckie oddziały wkroczyły do Getta, a raczej chciały to zrobić. Powstańcy powitali ich granatami, butelkami z benzyną a także gradem kul. Byli dobrze zamaskowani, ukryci. Niemcy atakowali w trzech punktach. Dwa były bronione przez Żydowską Organizację Bojową, jeden przez Żydowski Związek Wojskowy. Niestety z powodu ideologicznych różnic nie było operacyjnej współpracy pomiędzy oddziałami. Walczyli i ginęli samotnie. Niemcy mimo nauczki ze stycznia byli kompletnie zaskoczeni. W walce wykazywali nieporadność i zginęło ich tego dnia bardzo wielu. Sami powstańcy nie mogli uwierzyć w łatwość z jaką zabijali Niemców.

Płonący dom podczas Powstania w Getcie Warszawskim w 1943 roku

Powstanie w gettcie. Płonące kamienice przy ul. Zamenhofa. Źródło Wikipedia Link

Mity i prawdziwa skala niemieckich strat.

Nie ma tu miejsca na opisywanie poszczególnych walk. Warto jednak napisać, że walki trwały ponad miesiąc. Źle uzbrojone i wyszkolone żydowskie oddziały powstańcze stawiły heroiczny opór ludobójcom z Berlina, Monachium czy Kolonii. Choć większość powstańców zginęła, to niemieckie straty są porażające. Mimo, że oficjalnie niemiecki dowódca Jürgen Stroop w raporcie podał kilkunastu zabitych i kilkudziesięciu rannych Niemców, to w więziennej celi rozmawiając z polskim oficerem Kazimierzem Moczarskim przyznał się do dużo większych strat. Niektóre szacunki historyków mówią nawet o tysiącu zabitych Niemców. Prawdopodobnie jest to nieco więcej jak tysiąc, ale zabitych i ciężko rannych.

Ramię w ramię. Akowcy razem z ŻZW

Podczas powstania Armia Krajowa i Gwardia Ludowa wykonywały akcje dywersyjne na niemieckie posterunki. Pomagali też przy przerzucie broni i żywności. Tej broni było mało, ponieważ w doktrynie AK czekano na wielkie wystąpienia zbrojne w całym kraju. Oszczędzano każdy karabin na tę chwilę. Jednak mimo tego starano się pomagać oddając jakąś część broni z własnych magazynów. Inna forma pomocy to bezpośredni udział Akowców w walkach na terenie getta. Pomagano też w ewakuacji bojowników i ludności cywilnej. Używano do tego polskich kanałów konspiracyjnych.

Osobny rozdział to udział Polaków z AK w walkach na terenie samego getta. Grupa pod dowództwem oficera AK przedostała się na teren getta w okolice pl. Muranowskiego i wsparła odział Żydowskiego Związku Wojskowego -tego samego, który wywiesił dwie flagi – polską i żydowską. Ponad połowa żołnierzy AK zginęła, w tym syn dowódcy oddziału. Pomoc ta jednak była dostrzeżona przez samego Jürgena Stroopa, który w raportach pisał o obecności polskich żołnierzy z AK wspierających powstańców na. pl. Muranowskim. Oczywiście nie pisał o nich „żołnierze”, a „polscy bandyci”. Kiedy trafił do polskiego więzienia zmienił nieco narrację.

Żołnierze dwóch powstań – od getta do Powstania Warszawskiego

Ci, którzy ocaleli i ukrywali się w ruinach burzonego getta po powstaniu w getcie w sierpniu 1944 roku dołączyli do Powstania Warszawskiego i walczyli z bronią w ręku. W przeciwieństwie do żołnierzy AK i AL mieli już potężne doświadczenie z walk w mieści i niemieckiej taktyki. Dlatego byli cenieni przez dowódców. Do powstania dołączyło łącznie kilkuset Polaków pochodzenia żydowskiego, głównie po wyzwoleniu tzw. gęsiówki przez Batalion Zośka 5 sierpnia. Prawie wszyscy więźniowie dołączyli w miarę możliwości do powstańców. Jedni z bronią w ręku, drudzy pełniąc funkcje pomocnicze.

Grupa żołnierzy i więźniów Gęsiówki odbita z rąk niemieckich.

Wyzwolenie więźniowie Gęsiówki. Źródło Wikipedia Link

Walka jaką wybrali polscy obywatele pochodzenia żydowskiego pokazała, że jest coś ważniejszego od zwykłej śmierci – to godność umierania. Bo taki był wybór powstańców. Wiedzieli, że tego nie da się przeżyć. Wiedzieli, że idą niemal z gołymi rękoma na czołgi. A jednak nie uciekali. Szli. I spalili czołgi, transportery opancerzone. Niszczyli armaty. Zabijali esesmanów. Było tam wiele rozpaczy i chęci zemsty. Te uczucia dominowały, w końcu każdy z powstańców stracił wcześniej żonę, męża, dziecko, rodziców. Krewnych i przyjaciół. I to eksplodowało, dało im siłę do szlachetnej walki dobra ze złem. Nie dali się prowadzić na rzeź. Wybrali walkę.

Cześć i chwała zwyciężonym. Hańba i pogarda ich mordercom.

5 1 vote
Ocena artykułu
Subscribe
Notify of
guest
0 Komentarze
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x