Illia Karavaiev

Warszawa: kobieta podejrzana o wypłaty z konta zmarłego partnera

W Warszawie wybuchł kolejny skandal związany z nielegalnym korzystaniem z konta bankowego osoby zmarłej. Stołeczna policja zatrzymała 56-letnią kobietę, która po śmierci swojego partnera wciąż używała jego karty płatniczej, wypłacając gotówkę i robiąc zakupy. Teraz grozi jej nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Co się wydarzyło?

Z oficjalnych informacji przekazanych przez Komendę Stołeczną Policji wynika, że kobieta jest podejrzana o wielokrotny, nielegalny dostęp do rachunku bankowego zmarłego mężczyzny. Śledztwo wykazało, że znała kod PIN do jego karty i po jego śmierci aktywnie korzystała ze zgromadzonych tam środków.
Funkcjonariusze ustalili, że podejrzana:

  • sześć razy wypłaciła z bankomatów po 500 złotych;
  • dwukrotnie płaciła kartą w sklepach;
  • spowodowała straty na łączną kwotę ponad 3 tysięcy złotych.
reklama
Urosept reklama

Kobieta usłyszała już osiem zarzutów.

Jak policja dowiedziała się o transakcjach?

Sprawę na policję zgłosiła siostra zmarłego mężczyzny. Po uregulowaniu formalności spadkowych udała się do oddziału banku, aby zamknąć rachunek brata. Wtedy okazało się, że po jego śmierci na koncie wciąż dokonywano operacji finansowych.
Dochodzeniem zajęli się funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu z warszawskiego Mokotowa. W wyniku działań operacyjnych ustalono tożsamość podejrzanej – okazała się nią partnerka życiowa zmarłego.

Co się dzieje z kontem po śmierci właściciela w Polsce?

Zgodnie z polskim prawem bankowym, z chwilą śmierci właściciela rachunku, umowa z bankiem faktycznie wygasa, a dostęp do środków powinien zostać zablokowany. Pieniądze zgromadzone na koncie wchodzą w skład masy spadkowej.
Do czasu przedstawienia:

  • prawomocnego postanowienia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku; lub
  • notarialnego aktu poświadczenia dziedziczenia,

nikt nie ma prawa dysponować pieniędzmi zmarłego. Właśnie dlatego użycie karty – nawet jeśli bliscy lub partner znają kod PIN – jest kwalifikowane jako włamanie na konto i nielegalny dostęp do środków.

Dlaczego karta nadal działała po śmierci właściciela?

Eksperci finansowi zaznaczają, że banki rzadko dowiadują się o śmierci klienta w czasie rzeczywistym. Najczęściej to rodzina zmarłego dostarcza akt zgonu. Dopóki bank oficjalnie nie otrzyma takiego potwierdzenia, rachunek i wydane do niego karty mogą pozostać aktywne.
Według polskich przepisów, instytucje finansowe mają obowiązek weryfikować dane klienta w rejestrze PESEL (w celu sprawdzenia, czy żyje) dopiero wtedy, gdy na koncie nie odnotowano żadnych operacji przez pięć lat.

Kto może legalnie wypłacić środki po śmierci właściciela konta?

W Polsce istnieją jednak wyjątki, w których część pieniędzy można podjąć legalnie bez czekania na sprawę spadkową:

  • jeśli właściciel złożył w banku „dyspozycję wkładem na wypadek śmierci” (na rzecz określonych osób z najbliższej rodziny);
  • jeśli konto jest wspólne (np. należy do obojga małżonków).
W przypadku rachunku wspólnego, żyjący współposiadacz nadal ma dostęp do konta. Trzeba jednak pamiętać, że połowa środków (część należąca do zmarłego) i tak wchodzi w skład masy spadkowej i będzie podlegać podziałowi między spadkobierców.

Jakie kary grożą kobiecie?

Polskie prawo traktuje takie działania bardzo surowo – jako nielegalny dostęp do konta (kradzież z włamaniem) oraz oszustwo finansowe. Za takie przestępstwa grozi:

  • wysoka grzywna;
  • kara ograniczenia wolności;
  • kara pozbawienia wolności od 1 do 10 lat.

Śledztwo w tej sprawie nadal trwa.
Źródło: Opracowanie własne redakcji Nowiny Wschodnie na podstawie komunikatów Policji.

5 1 vote
Ocena artykułu
Subscribe
Notify of
guest
0 Komentarze
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x