CZW. 08 PAŹ
KURS $3,91 €4,38

Mały Sasza zginął wraz z mamą i babcią w rosyjskim ataku na Pryłuki

Skutki rosyjskiego ataku na budynek mieszkalny w Pryłukach w Ukrainie

Mały Sasza, jego 37-letnia mama Kateryna Antypenko i 58-letnia babcia Wiktoria Bondarenko. Trzy pokolenia jednej rodziny, które zginęły w rosyjskim ataku na Pryłuki w obwodzie czernihowskim.

Wesprzyj Nowiny Wschodnie
Pomóż nam rozwijać niezależne polsko-ukraińskie medium.
Wspólnie zebraliśmy
342 zł
Cel
5 000 zł
Każde wsparcie pomaga nam tworzyć rzetelne informacje i rozwijać portal.
Postaw kawę za:

Ołena Zełenska, pierwsza dama Ukrainy, opublikowała poruszający wpis o ofiarach bombardowania. Opisała również śmierć dzieci z sąsiedniego mieszkania i dramat ratowników przeszukujących ruiny budynku.

Trzy pokolenia jednej rodziny zginęły w Pryłukach

Jeszcze dzień wcześniej mieszkali razem na piątym piętrze budynku w ukraińskim mieście Pryłuki. Sasza miał niespełna dwa lata. Jego mama Kateryna Antypenko miała 37 lat, a babcia Wiktoria Bondarenko – 58.

Wszyscy troje zginęli w rosyjskim ataku.

O ich śmierci napisała Ołena Zełenska, żona prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

„Za trzy miesiące skończyłby dwa lata. Chłopiec Sasza. Jego 37-letnia mama Kateryna Antypenko. Babcia, 58-letnia Wiktoria Bondarenko. Jeszcze wczoraj wszyscy mieszkali na piątym piętrze budynku w Pryłukach. Dziś wszystkich troje – trzy pokolenia jednej rodziny – zabiła rosyjska rakieta”.

Pierwsza dama Ukrainy poinformowała również o śmierci sąsiadów. Według jej relacji w tym samym ataku zginęła 13-letnia dziewczynka, jej ośmioletni brat oraz rodzice.

„Oby tylko żyły!” Ratownicy wynosili dzieci z ruin

Ołena Zełenska opisała dramatyczne sceny z miejsca rosyjskiego uderzenia. Ratownicy przeszukiwali zniszczony budynek, wynosząc z gruzów dzieci. Niektóre były owinięte kocami.

„Ratownicy wychodzą z ruin, niosąc dzieci na rękach. Niektóre są troskliwie owinięte kocykami… «Oby tylko żyły!» – to jedyna myśl, jaka przychodzi do głowy, kiedy widzi się te obrazy”.

W chwili publikacji wpisu pierwsza dama Ukrainy informowała o pięciorgu zabitych dzieci i 14 dorosłych. Ponad 50 osób, w tym dzieci, miało przebywać w szpitalach.

Zełenska zwróciła uwagę, że dwoje zabitych dzieci było w wieku małego Saszy. Urodziły się już podczas pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę i nie doczekały końca wojny.

Ofiary także w Krzemieńczuku i Oleksandrii

Pierwsza dama Ukrainy wspomniała również o tragediach w innych miastach.

W Krzemieńczuku matka opłakiwała syna zabitego w rosyjskim ataku. W Oleksandrii, według przytoczonych przez nią informacji, zginęły kolejne dwie osoby.

Zełenska wskazała również na trwające ataki rosyjskich dronów na Kijów.

Jej wpis nie był zestawieniem strat. Przede wszystkim stanowił apel o dostrzeganie ludzkiego cierpienia, które kryje się za informacjami o kolejnych bombardowaniach.

W rosyjskim ataku miały zginąć również chronione ptaki

Ołena Zełenska zwróciła uwagę na jeszcze jeden skutek rosyjskich uderzeń. Według jej relacji trafiony został ośrodek pomocy ptakom „Sadyba Niuszanik”, w którym leczono ranne zwierzęta.

W wyniku pożaru miały zginąć ptaki należące do chronionych gatunków.

„Czym jest życie rannych ptaków podczas wojny w porównaniu z życiem człowieka? Ale dla nas, w Ukrainie, ono również ma znaczenie”.

Ołena Zełenska apeluje o człowieczeństwo

Kończąc swój wpis, pierwsza dama Ukrainy podkreśliła, że człowieczeństwo polega nie tylko na dostrzeganiu własnego cierpienia, lecz także na reagowaniu na krzywdę innych.

„Człowieczeństwo to próba zakończenia cierpienia drugiego człowieka i powstrzymania jego oprawcy. My w Ukrainie staramy się to zrobić. Po raz kolejny wzywam do tego samego wszystkich, którzy uważają się za ludzi kierujących się człowieczeństwem”.

Wypowiedź Ołeny Zełenskiej przypomina, że za każdą informacją o liczbie zabitych stoją konkretni ludzie i rodziny. Wśród nich był mały Sasza, który za trzy miesiące miał obchodzić drugie urodziny.

Źródło: wpis Ołeny Zełenskiej. Cytaty w tłumaczeniu z języka ukraińskiego. Liczby ofiar odnoszą się do informacji podanych przez pierwszą damę w chwili publikacji jej wpisu.

Dyskusja

Co sądzisz o tym materiale?

0 Komentarze

Dołącz do rozmowy. Komentarze powinny odnosić się do tematu artykułu.

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz rozpocząć dyskusję.

Napisz komentarz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *