Polską oraz całą społecznością wstrząsnęła dramatyczna i niespodziewana wiadomość. W czwartek, 23 kwietnia, w wieku 36 lat tragicznie zginął Łukasz Litewka – poseł na Sejm RP z ramienia Nowej Lewicy, niezwykle oddany społecznik oraz charyzmatyczny twórca fundacji #TeamLitewka. Do śmiertelnego w skutkach wypadku doszło podczas jego przejażdżki rowerowej. To nieopisana i bolesna strata dla wszystkich, którzy kiedykolwiek zetknęli się z jego bezinteresowną pomocą.

Okoliczności tragicznego wypadku drogowego
Do tragicznego zdarzenia doszło w godzinach popołudniowych na ulicy Kazimierzowskiej na odcinku między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem. Z oficjalnych ustaleń służb wynika, że poseł został śmiertelnie potrącony przez samochód osobowy w momencie, gdy prawidłowo poruszał się na rowerze. Choć na miejsce błyskawicznie wezwano pomoc, a ratownicy medyczni podjęli natychmiastową akcję reanimacyjną, obrażenia mężczyzny okazały się zbyt rozległe.
Obecnie dokładne okoliczności, przyczyny oraz pełen przebieg zdarzenia są szczegółowo badane przez policję pod nadzorem prokuratury. Ze wstępnych raportów śledczych wynika, że kierowca samochodu zjechał nagle na przeciwny pas ruchu, co doprowadziło do zderzenia czołowego. Przeprowadzone badania wykazały, że kierowca auta był trzeźwy, a przypuszczalnym powodem utraty kontroli nad pojazdem mogło być jego nagłe zasłabnięcie lub zaśnięcie za kierownicą.
Społeczeństwo pogrążone w głębokiej żałobie
Odejście Łukasza Litewki to potężny cios nie tylko dla rodaków w Polsce, ale w równej mierze dla tysięcy obywateli Ukrainy. Od pierwszych dni pełnoskalowej inwazji poseł z gigantycznym zaangażowaniem rzucił się w wir pomocy uchodźcom wojennym. Organizował zbiórki na niespotykaną dotąd skalę, wysyłał konwoje z pomocą humanitarną i agregatami prądotwórczymi bezpośrednio na wschód, a uciekającym przed wojną pomagał znaleźć bezpieczny dach nad głową.
Tuż po ogłoszeniu tragicznej informacji, media społecznościowe zalała lawina poruszających komentarzy. W sieci wyrazy głębokiego współczucia i wsparcia zamieszczają ramię w ramię zarówno Polacy, jak i Ukraińcy. Ludzie masowo udostępniają wpisy, w których solidaryzują się w bólu i dziękują posłowi za wszystko, co zrobił dla najsłabszych.
Dziedzictwo #TeamLitewka i tysiące uratowanych istnień
Zmarły absolutnie nie wpisywał się w schemat typowego polityka skupionego na sejmowych przepychankach. Zanim zdobył mandat poselski, przez niemal dekadę działał jako niezwykle aktywny radny w rodzinnym Sosnowcu. Swój autorytet zbudował dzięki nieszablonowym akcjom charytatywnym, a jego sztandarowy projekt – Fundacja Team Litewka – zrzeszał armię tysięcy internautów gotowych w każdej chwili wesprzeć potrzebujących.
Od ratowania porzuconych i katowanych zwierząt, po opłacanie niezwykle kosztownych operacji dla ciężko chorych dzieci – jego działalność nie miała granic. Swoje ogromne zszokowanie w oficjalnych komunikatach wyrazili politycy ze wszystkich opcji parlamentarnych, a także rodzina i najbliżsi. Polska pożegnała wyjątkowego, empatycznego człowieka. Choć jego życiowa droga została tak brutalnie przerwana, dobro, które po sobie pozostawił, na zawsze przetrwa w pamięci tysięcy osób, którym pomógł.
Polska pożegnała wyjątkowego, empatycznego człowieka. Choć jego życiowa droga została tak brutalnie przerwana, dobro, które po sobie pozostawił, na zawsze przetrwa w pamięci tysięcy osób, którym pomógł.

Student polskiej uczelni na kierunku marketing i komunikacja rynkowa. Od początku pobytu w Polsce angażuje się w działania wolontariackie na rzecz dobra wspólnego oraz wsparcia imigrantów, pomagając im w sprawach społecznych i adaptacji w nowym środowisku.
W redakcji Nowin Wschodnich zajmuje się przygotowywaniem materiałów informacyjnych dotyczących legalizacji pobytu, prawa oraz obowiązków migrantów w Polsce. W swojej pracy koncentruje się na przekazywaniu sprawdzonych, praktycznych informacji w prosty i zrozumiały sposób, tak aby były pomocne dla osób poszukujących rzetelnej wiedzy o życiu i przepisach w Polsce.
