W Ukrainie (17 maja) obchodzony jest Dzień Pamięci Ofiar Represji Politycznych. W swoim wystąpieniu prezydent Wołodymyr Zełenski podkreślił, że przez sowiecki system represji przeszły setki tysięcy Ukraińców oraz przedstawicieli innych narodowości, którzy byli prześladowani jedynie ze względu na swoją tożsamość i pochodzenie.

Słowa ukraińskiego przywódcy ponownie zwróciły uwagę na trudną historię Europy Środkowo-Wschodniej oraz relacje polsko-ukraińskie, które od lat pozostają jednym z najbardziej emocjonalnych tematów regionu. Po 2015 roku kwestie historyczne — szczególnie pamięć o Rzezi Wołyńskiej, działalności UPA oraz godnym pochówku ofiar — coraz mocniej wracały do debaty publicznej zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie.
W 2015 roku prezydentem Polski został Andrzej Duda, a rok wcześniej urząd prezydenta Ukrainy objął Petro Poroszenko. Choć relacje polityczne pomiędzy Warszawą a Kijowem pozostawały stabilne, to coraz większą rolę w debacie publicznej zaczęły odgrywać kwestie historyczne.
Dlaczego temat Wołynia pozostaje trudny?
W Polsce pamięć o ofiarach Rzezi Wołyńskiej od wielu lat pozostaje ważnym elementem debaty historycznej i społecznej. Wielu Polaków oczekiwało zgody na prowadzenie pełnych ekshumacji oraz godnego upamiętnienia wszystkich ofiar.
Jednocześnie w części ukraińskiego społeczeństwa postacie związane z UPA przez lata postrzegano przede wszystkim przez pryzmat walki o niepodległość Ukrainy oraz oporu wobec Związku Radzieckiego i rosyjskiej dominacji w XX wieku.
Różnice w spojrzeniu na historię powodowały napięcia oraz trudności w dialogu pomiędzy oboma państwami.
W okresie prezydentury Poroszenki dialog historyczny był prowadzony, jednak często pojawiały się spory dotyczące polityki pamięci, miejsc pamięci oraz prac ekshumacyjnych.
Zełenski i nowe spojrzenie na dialog historyczny
Po wyborze Wołodymyra Zełenskiego w 2019 roku część obserwatorów liczyła na nowe otwarcie w relacjach polsko-ukraińskich. Tematy nadal jednak pozostawały trudne i wymagały dalszego dialogu.
W jednym z wywiadów Andrzej Duda opowiadał, że podczas rozmów z Zełenskim tłumaczył mu, jak ważna dla wielu Polaków jest pamięć o ofiarach Wołynia.
Jak relacjonował polski prezydent, Zełenski miał przyznać, że z tematyką wydarzeń wołyńskich zetknął się dopiero po objęciu urzędu prezydenta Ukrainy. W wielu wschodnich częściach Ukrainy temat ten przez nie był obecny w przestrzeni publicznej oraz edukacji historycznej.
Wojna zmieniła relacje Polski i Ukrainy
Rosyjska pełnoskalowa agresja przeciwko Ukrainie w 2022 roku stała się momentem przełomowym dla relacji pomiędzy Warszawą a Kijowem.
Polska od pierwszych dni wojny stała się jednym z najważniejszych partnerów Ukrainy — zarówno pod względem politycznym, humanitarnym, jak i społecznym. Miliony Polaków zaangażowały się w pomoc uchodźcom wojennym.
Wołodymyr Zełenski wielokrotnie publicznie dziękował Polsce i Polakom za okazane wsparcie.
Jednocześnie temat pamięci historycznej nadal pozostawał obecny w debacie publicznej. W Polsce regularnie wracały pytania dotyczące ekshumacji oraz upamiętnienia ofiar wydarzeń wołyńskich.
Powrót dyskusji o polityce pamięci
Po wyborze Karola Nawrockiego temat polityki pamięci ponownie mocno powrócił do debaty publicznej. Już w trakcie kampanii oraz po wyborach coraz częściej podkreślano, że najbliższe lata mogą okazać się kluczowe dla dalszego dialogu historycznego pomiędzy Polską a Ukrainą.
Ważnym krokiem była również zgoda Ukrainy na rozpoczęcie pierwszych prac ekshumacyjnych po latach sporów. Dla wielu rodzin ofiar był to istotny i długo oczekiwany sygnał gotowości do dalszego dialogu historycznego. Portal Nowiny Wschodnie również relacjonował ten temat w swoich materiałach.
Eksperci podkreślają jednak, że dalszy spokojny dialog historyczny pozostaje ważnym elementem budowania długoterminowych relacji pomiędzy oboma państwami.
Wspólna pamięć i współczesne wyzwania
W ostatnich dniach Wołodymyr Zełenski wraz z małżonką oddali hołd ofiarom represji politycznych w Bykowni pod Kijowem, składając także kwiaty przy polskich miejscach pochówku związanych ze Zbrodnią Katyńską.
– Zło nie może pozostawać bezkarne, inaczej represje i przemoc wracają ze zdwojoną siłą – napisał prezydent Ukrainy w serwisie X.
Bykownia jest jednym z największych miejsc pochówku ofiar stalinowskiego terroru w Ukrainie. Według historyków spoczywa tam około 120 tysięcy osób — głównie obywateli radzieckiej Ukrainy, ale także tysiące Polaków zamordowanych podczas tzw. polskiej operacji NKWD. – źródło: polskieradio
Zbrodnia Katyńska stała się jednym z najważniejszych symboli sowieckich represji wymierzonych w polską elitę oraz inteligencję.
Wielu komentatorów odebrało gest Wołodymyra Zełenskiego w Bykowni jako kolejny sygnał budowania wspólnej pamięci historycznej pomiędzy Polską a Ukrainą — mimo trudnych i bolesnych doświadczeń przeszłości.
Historia relacji obu narodów nadal pozostaje skomplikowana i pełna emocji. Ostatnie lata pokazały jednak również, jak ważne dla obu państw są dziś współpraca, bezpieczeństwo oraz wzajemne zrozumienie wobec współczesnych zagrożeń.
Źródło: Nowiny Wschodnie / Volodymyr Zelenskyy / Kanal Zero / polskieradio

Dziennikarz i redaktor portalu informacyjnego Nowiny Wschodnie,
działacz społeczny zaangażowany w tematykę migracji, integracji,
praw człowieka oraz relacji polsko-ukraińskich.
Od lat zajmuje się problemami społecznymi, przeciwdziałaniem dezinformacji
i propagandzie rosyjskiej.
Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej
na Karkonoskiej Akademii Nauk Stosowanych.
Od 2014 roku publikował teksty dla polskiego portalu w Ukrainie „Słowo Polskie”,
a także współpracował z mediami lokalnymi w Polsce.
Doświadczenie medialne zdobywał również w telewizji —
w ukraińskiej stacji w Winnicy oraz w lokalnej telewizji w Jeleniej Górze.
Jest inicjatorem i współzałożycielem organizacji non profit
działających na rzecz wsparcia uchodźców i migrantów w Polsce.
Współtworzy oraz koordynuje projekty edukacyjne i integracyjne,
w tym szkołę sobotnią dla dzieci z Ukrainy
oraz inicjatywy wspierające osoby w procesie adaptacji i integracji społecznej.
