PT. 09 PAŹ
KURS $3,91 €4,38

Tysiące Ukraińców straciły ręce i nogi na wojnie. Tu pomagają im stanąć na nogi

Posłuchaj artykułu
Lektor AI
0:00 / –:–
Głos został wygenerowany przez sztuczną inteligencję.
Ratownicy PCPM przenoszą rannego pacjenta z Ukrainy na noszach z ukraińskiego autobusu medycznego podczas ewakuacji medycznej
Ratownicy Medycznego Zespołu Ratunkowego PCPM przejmują rannego pacjenta z ukraińskiego autobusu medycznego podczas ewakuacji medycznej. źródło: media społecznościowe / oprac. Nowiny Wschodnie

Co tydzień pod halę przy lotnisku w podrzeszowskiej Jasionce podjeżdżają ukraińskie karetki. Medevac Hub Jasionka, utworzony z inicjatywy polskiego Ministerstwa Zdrowia, to ostatni przystanek, zanim samolot medyczny zabierze rannych Ukraińców do szpitali w Niemczech, Holandii czy Skandynawii. W ciągu czterech lat przewinęło się tędy kilka tysięcy pacjentów – najczęściej, jak mówił koordynator medyczny hubu Adam Szyszka, z wielomiejscowymi obrażeniami i złamaniami kończyn. Dla większości Polaków wojna w Ukrainie to wiadomości z ekranu. Na Podkarpaciu ma ona konkretną twarz: człowieka na noszach, któremu brakuje ręki albo nogi.

Wesprzyj Nowiny Wschodnie
Pomóż nam rozwijać niezależne polsko-ukraińskie medium.
Wspólnie zebraliśmy
342 zł
Cel
5 000 zł
Każde wsparcie pomaga nam tworzyć rzetelne informacje i rozwijać portal.
Postaw kawę za:

Kijów nie publikuje dokładnych danych, a szacunki różnią się kilkukrotnie: od około 20 tysięcy Ukraińców po amputacjach, o których we wrześniu pisała „Rzeczpospolita”, do ponad 100 tysięcy według danych ONZ przywoływanych przez czasopismo „Military Medicine”. Dla porównania: w ciągu całej II wojny światowej kończyny straciło 12 tysięcy brytyjskich żołnierzy, a przez 16 lat walk w Iraku i Afganistanie – około 1705 amerykańskich wojskowych. Europa nie widziała czegoś takiego od czasów I wojny światowej – a większość tych ludzi nigdy nie przeleci przez Jasionkę. Trzeba ich leczyć na miejscu, w Ukrainie.

Laureatki Clinton Global Citizen Award 2026 na scenie Clinton Global Initiative w Nowym Jorku. źródło: Superhumans Center / LinkedIn / oprac. Nowiny Wschodnie

Właśnie tym zajmuje się ukraińskie centrum urazów wojennych Superhumans, które zaczynało od jednego szpitala pod Lwowem, a teraz odebrało w Nowym Jorku Clinton Global Citizen Award – nagrodę ustanowioną w 2007 roku przez Billa, Hillary i Chelsea Clintonów za działania, które zmieniają życie ludzi na całym świecie. W tym roku fundacja Clintonów wyróżniła trzy organizacje, które codziennie ratują życie i reprezentują tysiące osób pracujących na pierwszej linii pomocy. Wśród nich znalazło się centrum stworzone w środku wojny dla ludzi, którym wojna odebrała ręce, nogi, słuch i twarz.

Ceremonia odbyła się podczas dorocznego spotkania Clinton Global Initiative 22–23 września, w tygodniu 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Nagrodę z rąk Clintonów odebrała dyrektorka generalna centrum Ołha Rudniewa. Sens tego wyróżnienia najlepiej oddaje jedna data. Jak opowiadał założyciel Superhumans Andrij Stawnicer, w 2022 roku zespół był już na tej samej gali – pierwsze centrum we Lwowie dopiero powstawało, a Superhumans publicznie zobowiązali się pomóc w pierwszym roku co najmniej stu pacjentom. Cztery lata później to trzy ośrodki we Lwowie, Dnieprze i Odessie, ponad 5000 pacjentów, zespół liczący 650 osób, 3888 protez, 3177 operacji, 577 aparatów słuchowych i 410 ewakuacji prosto z frontu. Zobowiązanie przekroczono pięćdziesięciokrotnie.

Ołha Rudniewa, dyrektorka generalna Superhumans Center, ćwiczy z pacjentem obsługę bionicznej protezy ręki. źródło: Ołha Rudniewa / Facebook / oprac. Nowiny Wschodnie

Za każdą z tych liczb stoi konkretny człowiek. Iwan Marczak, saper, stracił obie kończyny w 2023 roku w obwodzie chersońskim: podczas rozminowywania ratował towarzysza broni i obaj weszli na miny przeciwpiechotne. Protezy wykonano mu i dopasowano we Lwowie, w Superhumans. O tamtym czasie mówi po prostu: „Z takimi protetykami w ogóle się o nic nie martwisz”. Dziś Iwan nie jest już pacjentem, lecz członkiem zespołu centrum w Dnieprze. Tak właśnie Superhumans pomyśleli swoją pracę: człowiek po amputacji wraca nie tylko do chodzenia, ale też do zawodu, do poczucia sensu i do innych ludzi.

Superhumans wyrósł z pomysłu, który Andrij Stawnicer, współwłaściciel największego ukraińskiego portu TIS, przedstawił w sierpniu 2022 roku: stworzyć w Ukrainie nowoczesną klinikę protetyki, chirurgii rekonstrukcyjnej i leczenia zespołu stresu pourazowego. Projektem pokierowała Ołha Rudniewa, wieloletnia szefowa fundacji Ołeny Pinczuk „ANTYAIDS”, w 2024 roku wpisana na listę 100 kobiet BBC. Pierwszy ośrodek otwarto w kwietniu 2023 roku w państwowym szpitalu w Winnikach pod Lwowem. Protezy, rehabilitacja, operacje rekonstrukcyjne i pomoc psychologiczna są tu bezpłatne, a pacjentami mogą być nie tylko wojskowi, ale też cywile, w tym dzieci. Nazwa nie jest chwytem marketingowym, lecz programem: misją centrum jest przemienienie Ukrainy w kraj superludzi zamiast kraju rannych i ofiar wojny.

Osoby z protezami kończyn podczas wydarzenia Superhumans. źródło: media społecznościowe / oprac. Nowiny Wschodnie

Dla polskiego czytelnika ta historia jest bliższa, niż się wydaje. Winniki leżą niecałe sto kilometrów od granicy, a polski ślad w pracy centrum widać od samego początku. Polska firma Aether Biomedical zainstalowała we Lwowie około 70 bionicznych protez rąk, głównie właśnie za pośrednictwem Superhumans. Platforma modowa Answear wspierała centrum akcjami charytatywnymi już w pierwszym roku jego działalności, a Polska Agencja Prasowa prowadzi o Superhumans osobny serwis tematyczny. Nawet najsłynniejszy zagraniczny gość centrum, książę Harry, we wrześniu 2025 roku jechał do Kijowa przez Polskę – zaledwie kilka dni po tym, jak rosyjskie drony wleciały w polską przestrzeń powietrzną. Ukraińskich weteranów rehabilituje się także w samej Polsce: pilotażowy program w Górowie Iławeckim objął trzydziestu zdemobilizowanych żołnierzy, choć w sieci zdążył obrosnąć dezinformacją. Rehabilitacja ukraińskich weteranów to nie odległa, obca sprawa, lecz praca wykonywana tuż za naszą granicą – i częściowo polskimi rękami.

Dlaczego miliarderzy, książę i były prezydent USA stawiają na ośrodek zbudowany w czasie wojny?

Największy wkład wniosła rodzina, której nazwisko w świecie finansów zna każdy. Nie sam Warren Buffett, lecz jego najstarszy syn: fundacja Howarda G. Buffetta przekazała Superhumans 16,3 mln dolarów, z czego 15,3 mln przeznaczono na budowę i wyposażenie centrum we Lwowie, a kolejny milion na protezy dla pierwszych pacjentów. „Na co drugim spotkaniu padało pytanie: czy nie boicie się budować w Ukrainie w czasie wojny?” – wspominał Stawnicer. Buffett się nie bał. W 2024 roku jego fundacja, która od 2022 roku przekazała Ukrainie ponad 800 mln dolarów, pokrywała około 45 procent budżetu centrum.

Drugim symbolicznym sojusznikiem jest książę Harry, twórca Igrzysk Invictus dla rannych weteranów. 10 kwietnia 2025 roku bez zapowiedzi przyjechał do Lwowa, obszedł centrum, rozmawiał z pacjentami i lekarzami, po czym stwierdził, że nie ma na świecie ośrodka rehabilitacyjnego, w którym czułoby się to, co tutaj. We wrześniu tego samego roku wrócił – tym razem do Kijowa, z drużyną Invictus i na zaproszenie Superhumans. Współpraca trwa: gala Clintonów w Nowym Jorku zbiegła się z wydarzeniem, które Superhumans zorganizowali razem z księciem, a 1 października Harry wraz z Richardem Bransonem będzie jednym z głównych gości charytatywnej kolacji w londyńskim Imperial War Museum, z której dochód trafi do Superhumans i ukraińskiej organizacji Ptashky Peremohy.

Krąg wsparcia jest znacznie szerszy niż dwa głośne nazwiska. Od samego otwarcia centrum wspiera fundacja Richarda Bransona Virgin Unite, a ambasadorami projektu zostali Sting, jego żona, producentka Trudie Styler, oraz podróżnik Bear Grylls. Zachodnie gwiazdy nie pierwszy raz stają po stronie Ukrainy – wcześniej Sean Penn wybrał wizytę w Kijowie zamiast gali oscarowej. Wśród partnerów korporacyjnych są Mastercard, Cargill i Payoneer. Dołączyły też europejskie rządy: centrum w Dnieprze powstało we współpracy z rządem Holandii, a odeskie – przy udziale francuskiej agencji Expertise France. Po stronie ukraińskiej projektem opiekuje się Ołena Zełenska, członkini zarządu Superhumans.

Wspominam, jak jakieś 15 lat temu po raz pierwszy trafiłam na wydarzenie u Clintonów, patrzyłam na tych ludzi na scenie i nawet nie mogłam sobie wyobrazić, że to właśnie ja kiedyś będę tą osobą na scenie, która odbierze tę nagrodę w imieniu zespołu i całej Ukrainy. – Ołha Rudniewa, dyrektorka generalna Superhumans Center

Superhumans Odesa, trzeci ośrodek sieci, otwarty w lipcu 2026 roku. źródło: Superhumans Center / oprac. Nowiny Wschodnie

Dziś Superhumans to już sieć. Ośrodek w Dnieprze działa tam, dokąd codziennie ewakuuje się rannych z frontu. Centrum w Odessie, otwarte w lipcu 2026 roku w obecności prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, będzie mogło co roku zaopatrywać w protezy do 800 osób. Miasto wybrano nieprzypadkowo: Odessa leży na trasie ewakuacji, trafiają tu pacjenci z Dniepru, Zaporoża i Charkowa. Jakość potwierdzono też z zewnątrz – w kwietniu 2026 roku Superhumans otrzymał najwyższy, diamentowy poziom kanadyjskiej akredytacji międzynarodowej, który w Europie ma zaledwie 12 placówek.

W rozmowie z Clintonami Rudniewa powiedziała, że nagroda jest ważna nie tylko dla zespołu: „jest ważna dla Ukrainy, bo czasem wydaje się, że świat o nas zapomniał”. Nowojorska scena pokazała tej jesieni coś przeciwnego – przynajmniej tam, gdzie zamiast współczucia oferuje się konkretną pracę. Stu pacjentów obiecanych w 2022 roku dawno zamieniło się w pięć tysięcy ludzi, którzy znów chodzą, słyszą, pracują i przytulają swoje dzieci.

Wojna liczy straty w kończynach. Superhumans liczy kroki zrobione po nich.

Źródło: Nowiny Wschodnie / Tygodnik Powszechny / NV / Clinton Foundation / Prezydent Ukrainy

🔴 Nowiny Wschodnie — obserwuj nas. Najważniejsze informacje z Polski, Ukrainy i Europy Wschodniej.

Dyskusja

Co sądzisz o tym materiale?

0 Komentarze

Dołącz do rozmowy. Komentarze powinny odnosić się do tematu artykułu.

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz rozpocząć dyskusję.

Napisz komentarz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *