Kiedy Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę, Inna szykowała się do pracy. Nie wiedziała jeszcze, że wojna właśnie zmieniła życie milionów ludzi, w tym jej własne. Tydzień później była już w Polsce. W Legnicy rozpoczęła pracę w fabryce, ale nie porzuciła marzeń o rozwoju zawodowym. Jej historia pokazuje, jak wiele determinacji potrzeba, by odnaleźć się na nowym rynku pracy — i dlaczego dostęp do informacji oraz profesjonalnego doradztwa może mieć tak duże znaczenie

„Szłam do pracy i nie wiedziałam, że zaczęła się wojna”
5 000 zł
Inna pochodzi ze wsi Frontiwka w rejonie hajsyńskim, w obwodzie winnickim. Przed rosyjską inwazją pracowała jako niania i miała własne plany zawodowe. Już wcześniej interesowała się branżą kosmetyczną, szczególnie stylizacją paznokci.

Poranek 24 lutego 2022 roku początkowo nie różnił się dla niej od innych dni.
– Szłam do pracy. Patrzę, a tam jedna kolejka do banku, druga kolejka. Nie rozumiałam, co się dzieje. Pomyślałam, że jeśli zobaczę kolejkę przy trzecim bankomacie, to znaczy, że coś jest nie tak – wspomina Inna.
Dopiero po dotarciu do pracy dowiedziała się, że Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę.
– Oczywiście, że był strach. Nie rozumiałam, co robić i dokąd iść. Od razu zadzwoniłam do mamy. Powiedziała mi, żebym wracała do domu – opowiada.
Wkrótce zapadła decyzja o wyjeździe. Matka doradziła jej podróż do Polski, gdzie od trzech lat mieszkała i pracowała już starsza siostra.
Około tygodnia po rozpoczęciu inwazji Inna przyjechała do Polski. Zamieszkała w Legnicy.
Początkowo brała pod uwagę również wyjazd do Wielkiej Brytanii. Ostatecznie zdecydowała się pozostać w Polsce. Jednym z powodów była bliskość językowa.
– Polski jest dla nas, Ukraińców, łatwiejszy. Można się go szybciej nauczyć niż angielskiego czy niemieckiego – wyjaśnia.
Pierwsza praca w Polsce. Fabryka zamiast planowanej kariery
Po przyjeździe Inna nie pozostawała długo bez zatrudnienia. W znalezieniu pierwszej pracy pomogła jej siostra, która znała już lokalny rynek pracy.
– Siostra już tutaj pracowała i wiedziała, do którego zakładu można pójść. Nie pamiętam dokładnie, ile czasu minęło, ale chyba około miesiąca. Nie siedziałam długo bez pracy – wspomina.
Rozpoczęła pracę w fabryce. Później podejmowała zatrudnienie również w innych zakładach i magazynach.
Nie uważa, że sama praca produkcyjna była wyjątkowo ciężka. Większym wyzwaniem okazała się organizacja czasu.
– Sama praca nie była bardzo trudna. Bardziej męczące były trzy zmiany – przyznaje.
Choć miała zatrudnienie, nie chciała rezygnować z zainteresowań, które rozwijała jeszcze w Ukrainie.
Marzenie o własnym zawodzie silniejsze niż praca na trzy zmiany
Pierwszy kurs stylizacji paznokci Inna ukończyła jeszcze w Ukrainie, około 2020–2021 roku. Niedługo później pandemia COVID-19 ograniczyła jej możliwości zdobywania praktyki.
Kiedy sytuacja zaczęła się poprawiać, spróbowała pracować w wyuczonym zawodzie. Jednak wkrótce wybuchła wojna i ponownie musiała zmienić plany.
Po przeprowadzce do Polski wróciła do pomysłu rozwijania umiejętności w branży beauty. Pracując w zakładach produkcyjnych, odkładała pieniądze na kolejne szkolenia i materiały.
– Kiedy pracowałam na magazynie, cały czas miałam swoje cele. Wszystko, co trzeba było kupić do manicure, kupowałam. Inwestowałam w to swoje pieniądze – mówi.
W pewnym momencie Inna zdecydowała się na kolejne szkolenia z branży beauty we Wrocławiu, aby doskonalić swoje umiejętności zawodowe. Jak wspomina, na jeden z kursów przeznaczyła ponad trzy tysiące złotych.

Wszystkie szkolenia finansowała z własnych środków, które zarabiała, pracując w zakładach produkcyjnych i magazynach.
Dlaczego tak bardzo zależało jej na zdobyciu praktycznego zawodu?
– Myślałam, że nie ma takiej stabilności. A z manicure, gdziekolwiek pojadę, zawsze będę mogła pracować – tłumaczy.
Dla Inny zdobywanie nowych umiejętności stało się sposobem na zwiększanie zawodowej niezależności.
Chciała się uczyć, ale brakowało czasu
Inna ukończyła w Ukrainie technikum o profilu związanym z technologią żywności. Po przyjeździe do Polski próbowała również kontynuować edukację.
Zapisała się do szkoły policealnej na kierunek związany z pedicure. Nauka miała trwać dwa lata, jednak nie udało jej się ukończyć całego programu.
– Mogłam kontynuować naukę, ale kiedy pracowałam w fabryce, nie miałam na to czasu i możliwości – wyjaśnia.
Jak przyznaje, przez pierwsze lata pobytu w Polsce nie miała też wystarczających informacji o dostępnych formach bezpłatnego wsparcia zawodowego.
O niektórych kursach i inicjatywach dowiedziała się dopiero później. Zaczęła zgłaszać się do różnych programów edukacyjnych, szukając możliwości dalszego rozwoju.
Historia Inny pokazuje, że znalezienie pierwszej pracy nie musi oznaczać końca zawodowych wyzwań. Dla osób, które chcą zmienić branżę lub zdobyć nowe kwalifikacje, równie ważne mogą być dostęp do informacji, doradztwa i możliwości nauki.
„Największą przeszkodą jest język polski”
Inna zwraca uwagę na jeszcze jedną trudność, z którą mogą mierzyć się obywatele Ukrainy poszukujący bardziej specjalistycznego zatrudnienia w Polsce.
Zapytana, co jej zdaniem najbardziej utrudnia znalezienie wykwalifikowanej pracy biurowej, odpowiada bez wahania:
– Język polski.
Jej zdaniem problem nie ogranicza się do samej znajomości słów i gramatyki. Istotne jest również poczucie swobody w kontaktach z pracodawcami i funkcjonowaniu w nowym środowisku.

– Ludzie nie czują się komfortowo. To nie jest tak jak we własnym kraju – zauważa.
Inna sama nie ma dużego doświadczenia z rekrutacjami na stanowiska biurowe. Jak opowiada, zatrudnianie w zakładach produkcyjnych wyglądało znacznie prościej i nie wymagało rozbudowanych rozmów kwalifikacyjnych.
Nie oznacza to jednak, że chce ograniczać swoje możliwości wyłącznie do dotychczasowej branży.
– Jeśli chodzi o inne dziedziny, to oczywiście chciałabym spróbować – przyznaje.
Podczas rozmowy zainteresowała ją możliwość rozwoju zawodowego i poznawania nowych ścieżek kariery.
Bezpłatna pomoc w znalezieniu wykwalifikowanej pracy w Polsce
Osoby, które podobnie jak Inna szukają nowych możliwości zawodowych, często potrzebują nie tylko motywacji, lecz także praktycznej wiedzy o funkcjonowaniu polskiego rynku pracy.
Właśnie do obywateli Ukrainy zainteresowanych wysoko wykwalifikowaną pracą biurową skierowany jest bezpłatny projekt Fundacji Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego (FRSI), która rozpoczyna trzeci nabór uczestników.

Program obejmuje indywidualne wsparcie w planowaniu kariery oraz przygotowaniu do procesu rekrutacyjnego w Polsce.
Uczestnicy mogą skorzystać z:
- indywidualnych spotkań z doradcami zawodowymi;
- opracowania planu rozwoju kariery;
- pomocy w przygotowaniu profesjonalnego CV po polsku lub angielsku;
- przygotowania do rozmów kwalifikacyjnych;
- poznawania polskiej kultury pracy biurowej;
- budowania profesjonalnego profilu na LinkedIn;
- rozwijania sieci kontaktów z potencjalnymi pracodawcami.
Projekt jest skierowany do obywateli Ukrainy, którzy przyjechali do Polski w związku z wojną, chcą znaleźć wysoko wykwalifikowaną pracę biurową i znają język polski lub angielski
Udział w projekcie jest całkowicie bezpłatny.
Program nie jest kursem zawodowym z branży kosmetycznej ani programem finansowania działalności gospodarczej. Jego celem jest wspieranie uczestników w przygotowaniu do poszukiwania specjalistycznego zatrudnienia biurowego.
„Ludzie powinni wiedzieć, że istnieje taka pomoc”
Podczas rozmowy Inna przyznaje, że wcześniej nie znała wszystkich narzędzi wykorzystywanych przy poszukiwaniu pracy specjalistycznej, w tym LinkedIna.
Zapytana, co mogłoby zachęcić więcej osób do korzystania z profesjonalnego wsparcia, zwraca uwagę na znaczenie informacji.
– Może większa świadomość, że istnieją takie programy, że można się zgłaszać i że są ludzie, którzy pomagają – odpowiada.
Sama nadal zastanawia się nad przyszłością zawodową. Choć wiele czasu i pieniędzy poświęciła na rozwój umiejętności w branży beauty, nie wyklucza również innych kierunków.
– Jeśli nie będę skupiona tylko na jednej rzeczy, będzie mi łatwiej. Mogę jeszcze wybierać. Sama jeszcze nie wiem, czy to będzie dla mnie odpowiednie – mówi.
Inna deklaruje chęć udziału w projekcie FRSI. Jej doświadczenia pokazują, jak ważny jest dostęp do informacji o bezpłatnych możliwościach rozwoju zawodowego oraz wsparciu, które może pomóc obywatelom Ukrainy odnaleźć się na polskim rynku pracy.
Nie rezygnować z własnych celów
Od przyjazdu Inny do Polski minęły ponad cztery lata. W tym czasie podejmowała pracę w różnych zakładach, próbowała kontynuować edukację, inwestowała w kursy i poszukiwała własnej drogi zawodowej.
Jej historia nie jest opowieścią o natychmiastowym sukcesie. To historia kolejnych prób, decyzji i planów, które trzeba było dostosowywać do zmieniających się okoliczności.
Na koniec rozmowy pytamy, co poradziłaby innym Ukrainkom i Ukraińcom, którzy po przyjeździe do Polski nadal szukają swojego miejsca.
– Myślę, że każdy człowiek ma jakieś plany i cele. Nie poddawać się, pamiętać o tych celach i iść naprzód. Teraz jest trudno, wiele rzeczy nas rozprasza, ale nie można zapominać o swoich celach – odpowiada.
Dla osób, które chcą wykorzystać swoje kwalifikacje i rozwijać karierę w Polsce, jednym z możliwych kroków może być skorzystanie z bezpłatnego doradztwa zawodowego.
Trwa III nabór do projektu FRSI wspierającego obywateli Ukrainy w poszukiwaniu wysoko wykwalifikowanej pracy biurowej w Polsce.
Zgłoszenia: Rejestracja na bezpłante szkołenie jest tutaj.
Materiał sponsorowany. Artykuł powstał na podstawie rozmowy z Inną oraz informacji o projekcie przekazanych przez Fundację Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego. Cytaty rozmówczyni zostały przetłumaczone z języka ukraińskiego na polski i zredagowane językowo z zachowaniem ich sensu.

Dziennikarz i redaktor naczelny portalu informacyjnego Nowiny Wschodnie, obserwowanego w mediach społecznościowych przez ponad 140 tys. osób. Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Od 2017 roku współtworzy i rozwija Nowiny Wschodnie. Doświadczenie zawodowe zdobywał, współpracując z mediami lokalnymi i międzynarodowymi.
Specjalizuje się w weryfikacji informacji, przeciwdziałaniu dezinformacji i propagandzie oraz bezpieczeństwie informacyjnym. W swojej pracy koncentruje się na Polsce, Ukrainie, Europie Wschodniej i relacjach polsko-ukraińskich. Jest również założycielem organizacji non-profit działającej na rzecz integracji i dialogu międzykulturowego.
Co sądzisz o tym materiale?
Dołącz do rozmowy. Komentarze powinny odnosić się do tematu artykułu.
Napisz komentarz