Serhii Yakhniuk

Nowe zasady najmu krótkoterminowego w Polsce: obowiązkowa rejestracja i kary do 50 tys. złotych

Rynek wynajmu mieszkań na doby w Polsce czeka prawdziwa rewolucja. W związku z wejściem w życie unijnego rozporządzenia, na właścicieli nieruchomości nakładane są nowe, rygorystyczne obowiązki. Polskie władze przygotowują przepisy wdrażające te regulacje – w grę wchodzi obowiązkowa rejestracja lokali, potężne kary finansowe sięgające nawet 50 tysięcy złotych oraz nowe, szerokie uprawnienia dla gmin i wspólnot mieszkaniowych.

Wielu inwestorów z niepokojem patrzy na nadchodzące zmiany, podczas gdy mieszkańcy dużych miast i miejscowości turystycznych liczą na wreszcie uporządkowanie tzw. “dzikiego najmu”, który często zamienia bloki mieszkalne w hałaśliwe aparthotele.

Unijne rozporządzenie wymusza transparentność

reklama
Urosept reklama

Podstawą wprowadzanych zmian jest nowe unijne rozporządzenie dotyczące gromadzenia i udostępniania danych o usługach najmu krótkoterminowego. Zgodnie z prawem, każdy lokal przeznaczony na wynajem dla turystów (najem na doby) będzie musiał zostać oficjalnie zarejestrowany w systemie.

Celem nowych przepisów, których wdrażanie na szczeblu krajowym nadzoruje Ministerstwo Rozwoju i Technologii, nie jest całkowity zakaz działalności, lecz jej ścisłe ewidencjonowanie. Samorządy zyskają dostęp do dokładnych danych na temat tego, ile mieszkań w danym rejonie faktycznie obsługuje turystów. Każdy legalnie działający obiekt otrzyma unikalny numer rejestracyjny, który będzie musiał widnieć we wszystkich ofertach publikowanych w internecie.

Kary administracyjne i nowe uprawnienia gmin

Największe emocje budzą jednak sankcje za nieprzestrzeganie nowych zasad. Projekty ustaw analizowane obecnie w Sejmie przewidują niezwykle surowe kary administracyjne za prowadzenie działalności bez wymaganego wpisu do ewidencji. Właściciele, którzy spróbują ominąć system, muszą liczyć się z potężną grzywną w wysokości nawet do 50 tysięcy złotych.

Dodatkowo, planowane przepisy mają dać realne narzędzia lokalnym władzom. Rady gmin będą mogły:

  • Wprowadzać na swoim terenie strefy ograniczeń dla najmu krótkoterminowego.
  • Całkowicie zakazywać takiej działalności w wybranych dzielnicach, jeśli uznają, że zagraża to lokalnemu rynkowi mieszkaniowemu (podobnie jak ma to miejsce w zachodnioeuropejskich stolicach).
  • Przeprowadzać wzmożone, wyrywkowe kontrole legalności wynajmu.

Wspólnoty mieszkaniowe z prawem weta?

Najbardziej radykalne propozycje z poselskich projektów ustaw zakładają również znaczne wzmocnienie pozycji samych mieszkańców. Zgodnie z dyskutowanymi pomysłami, na prowadzenie najmu na doby w budynku wielorodzinnym potrzebna byłaby formalna, wcześniejsza zgoda wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej.

Co więcej, wspólnota miałaby prawo wnioskować o wykreślenie uciążliwego lokalu z rejestru, jeśli właściciel lub jego goście wielokrotnie i w udokumentowany sposób naruszyliby porządek domowy lub zasady bezpieczeństwa. Dla sąsiadów zmęczonych cotygodniowymi imprezami turystów to doskonała wiadomość. Z kolei eksperci z branży nieruchomości alarmują, że może to doprowadzić do nieuczciwego blokowania legalnie działających biznesów.

Co to oznacza dla Airbnb i Booking.com?

Nowe regulacje uderzą nie tylko we właścicieli, ale również w globalne platformy rezerwacyjne. Serwisy takie jak Booking czy Airbnb będą miały prawny obowiązek weryfikacji, czy ogłoszeniodawca posiada ważny numer rejestracyjny. Co więcej, zgodnie z najnowszymi wymogami unijnymi i dyrektywą DAC7 (której wdrożenie skrupulatnie kontroluje Krajowa Administracja Skarbowa), platformy te muszą cyklicznie raportować dochody wynajmujących. W praktyce oznacza to definitywny koniec “szarej strefy” i unikania opodatkowania.

Komentarz redakcji Nowiny Wschodnie

Koniec “dzikiego zachodu” na rynku najmu krótkoterminowego na naszych oczach staje się faktem. Wymóg rejestracji i widmo gigantycznych kar z pewnością odstraszą nieuczciwą konkurencję i tych, którzy traktowali wynajem na doby jako szybki zysk bez ponoszenia odpowiedzialności za niszczenie części wspólnych budynków. Z drugiej strony, niezwykle rygorystyczne przepisy mogą zniechęcić część uczciwych inwestorów, co w perspektywie kilku lat najpewniej doprowadzi do odczuwalnego wzrostu cen usług hotelarskich w największych polskich miastach. Dla właścicieli mieszkań to absolutnie ostatni dzwonek, by dostosować swój biznes do nowych realiów prawnych.

Żródła: Ministerstwo Rozwoju i Technologii / Krajowa Administracja Skarbowa

0 0 votes
Ocena artykułu
Subscribe
Notify of
guest
0 Komentarze
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x