W Radomiu doszło do brutalnego pobicia obywatela Ukrainy. Sprawa wywołała reakcję ambasadora Ukrainy w Polsce, Wasyl Bodnar, który publicznie potępił przemoc i mowę nienawiści, podkreślając, że takie czyny muszą spotkać się z jednoznaczną oceną prawną.

„Zbiorowy napad i obraźliwe hasła”
Jak wynika z wpisu ambasadora, obywatel Ukrainy padł ofiarą zbiorowego ataku, mimo że wcześniejszy incydent został – przynajmniej formalnie – zakończony bez udziału policji. Podczas napaści miały paść obraźliwe słowa odnoszące się do jego pochodzenia narodowego. Poszkodowany doznał poważnych obrażeń i trafił do szpitala.
Wesprzyj Nowiny WschodniePomóż nam rozwijać niezależne polsko-ukraińskie medium.Wspólnie zebraliśmy342 złCel
5 000 złKażde wsparcie pomaga nam tworzyć rzetelne informacje i rozwijać portal.Postaw kawę za:Obywatele Ukrainy mają prawo do poszanowania swojej godności i bezpieczeństwa, niezależnie od kraju pobytu. Wszelkie przejawy przemocy lub mowy nienawiści są niedopuszczalne i powinny podlegać odpowiedniej ocenie prawnej – napisał Bodnar.
Ambasador wyraził też nadzieję, że okoliczności zdarzenia zostaną dokładnie i bezstronnie wyjaśnione, a sprawcy poniosą odpowiedzialność zgodnie z prawem.
Tło sprawy: zdarzenie z 19 grudnia
Według ustaleń prokuratury i relacji mediów – m.in. Gazeta Wyborcza – sprawa dotyczy wydarzeń z 19 grudnia. Tego dnia policja została wezwana do jednego z mieszkań w Radomiu, gdzie znaleziono ciężko pobitego 41-letniego obywatela Ukrainy, Jurija L.
Wcześniej mężczyzna został przyłapany na próbie kradzieży piwa w osiedlowym sklepie. Po odłożeniu towaru pracownice sklepu miały zamknąć drzwi i zażądać pieniędzy w zamian za niewzywanie policji. Ostatecznie Ukrainiec zapłacił 500 zł i opuścił sklep.

Atak pod blokiem
Kilka godzin później, około godziny 19, mężczyzna został zaatakowany przez grupę młodych osób pod jednym z bloków. Według prokuratury napastnicy mieli wykrzykiwać hasła o charakterze nacjonalistycznym, w tym wezwania do „powrotu na Ukrainę” i „pójścia na wojnę”. Sprawcy uciekli dopiero po reakcji przechodniów.
Stan poszkodowanego lekarze określili jako ciężki.
Zatrzymania i zarzuty
23 i 24 grudnia policja zatrzymała osoby powiązane ze sprawą, w tym właścicielkę sklepu i jej bliskich, którym postawiono zarzuty bezprawnego pozbawienia wolności oraz wymuszenia pieniędzy. Następnie zatrzymano byłego zawodnika MMA, podejrzanego o udział w pobiciu z powodu przynależności narodowej ofiary. Mężczyzna przyznał się do winy i został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące.
Szerszy problem
Sprawa z Radomia wpisuje się w niepokojący kontekst incydentów motywowanych nienawiścią wobec cudzoziemców. Dyplomaci i organizacje społeczne podkreślają, że takie zdarzenia wymagają zdecydowanej reakcji państwa, nie tylko ze względu na bezpieczeństwo ofiar, ale także na standardy praworządności i ochrony praw człowieka.
Nowiny Wschodnie będą monitorować dalszy bieg postępowania i informować o kolejnych decyzjach prokuratury i sądu
Źródło: Onet / Gazeta Wyborcza

Dziennikarz i redaktor naczelny portalu informacyjnego Nowiny Wschodnie, obserwowanego w mediach społecznościowych przez ponad 140 tys. osób. Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Od 2017 roku współtworzy i rozwija Nowiny Wschodnie. Doświadczenie zawodowe zdobywał, współpracując z mediami lokalnymi i międzynarodowymi.
Specjalizuje się w weryfikacji informacji, przeciwdziałaniu dezinformacji i propagandzie oraz bezpieczeństwie informacyjnym. W swojej pracy koncentruje się na Polsce, Ukrainie, Europie Wschodniej i relacjach polsko-ukraińskich. Jest również założycielem organizacji non-profit działającej na rzecz integracji i dialogu międzykulturowego.
Co sądzisz o tym materiale?
Dołącz do rozmowy. Komentarze powinny odnosić się do tematu artykułu.
Napisz komentarz