Nie hejterzy, lecz zorganizowana operacja. Raport ujawnia, jak Rosja manipuluje Polakami

Polak i Ukrainka z flagami Polski i Ukrainy na wiecu solidarności w Warszawie
Źródło: media społecznościowe

Тo nie wrażenie napompowane przez media społecznościowe. To zmierzona, udokumentowana kampania: od stycznia 2025 do maja 2026 roku analitycy odnotowali 244 tysiące publikacji na Telegramie, X, Facebooku, YouTube i TikToku, które łącznie zebrały ponad 1,39 miliarda wyświetleń — a 2680 źródeł tych treści wykazało oznaki skoordynowanej, nieautentycznej aktywności. To nie szacunek z plotek. To wniosek oficjalnego raportu Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych oraz ukraińskiego Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji, opublikowanego 24 czerwca 2026 roku.

Wesprzyj Nowiny Wschodnie
Pomóż nam rozwijać niezależne polsko-ukraińskie medium.
Wspólnie zebraliśmy
242 zł
Cel
5 000 zł
Każde wsparcie pomaga nam tworzyć rzetelne informacje i rozwijać portal.
Postaw kawę za:

Sama liczba niewiele znaczy, dopóki nie zobaczy się, z czego się składa.

Jak wygląda jeden dzień kampanii dezinformacyjnej wobec Ukrainy

3 sierpnia 2026 roku — zaledwie kilka dni temu — ukraiński Ośrodek Komunikacji Strategicznej odnotował dwa osobne epizody tej samej kampanii w czasie rzeczywistym. Pierwszy: Służba Wywiadu Zagranicznego Rosji opublikowała oświadczenie o rzekomym braku perspektyw ukraińskiej integracji europejskiej oraz oskarżyła Unię Europejską o „rozniecanie wojny”. W ciągu kilku dni monitoring odnotował ponad 750 rozpowszechnień tego oświadczenia na 510 zasobach, kierowanych do odbiorców w Rosji, USA, krajach Europy, Afryki, Azji i na Bliskim Wschodzie — kampania objęła 20 języków. W rozpowszechnianiu brały udział zasoby medialne rosyjskiego MSZ, sieci Sputnik i RT, rosyjskie media państwowe i prywatne, kanały na Telegramie, a także sieć „Prawda” (Pravda/ZOV) oraz blogerzy-propagandyści. To już druga taka fala tego lata — poprzednie oświadczenie SWZ rozpowszechniło 19 czerwca, zaraz po otwarciu klastra negocjacyjnego „Podstawy” dotyczącego wstąpienia Ukrainy do UE.

Drugi epizod tego samego dnia: od 3 sierpnia głównym narracyjnym motywem prorosyjskich sieci stała się teza o rzekomej „Ukrainie-terrorystce” — pojawiła się w 1400 materiałach w ciągu doby, czyli w co piątej publikacji dezinformacyjnej dnia. Do promowania wykorzystano historie o ofiarach na plaży koło Gelendżyku, wydarzeniach w obwodzie biełgorodzkim, na Krymie, w Enerhodarze oraz o rannych tureckich marynarzach — jednocześnie propagandyści całkowicie przemilczeli możliwą rolę rosyjskiej obrony przeciwlotniczej w zestrzeleniu drona tego samego dnia, a także rosyjskie ataki na ukraińskie miasta. 93,3% wszystkich tych publikacji zapewniła jedna sieć — Portal Kombat, znana też jako „Prawda” — to najwyższy wskaźnik za cały okres obserwacji Ośrodka.

Dlaczego akurat Polska jest jednym z głównych celów?

Mieszkańcy owinięci we flagi Ukrainy i Polski podczas manifestacji solidarności
Źródło: media społecznościowe

Raport ESDZ daje wprost odpowiedź, i jest ona nieprzyjemna: „Polska wyróżnia się jako kraj szczególnie podatny na treści dotyczące ukraińskich uchodźców. Są oni często oskarżani o przestępcze i niebezpieczne zachowania” — cytat dosłownie z raportu. To nie przypadek ani efekt uboczny — to celowy wybór celu.

Mechanizm na konkretnym przykładzie: analitycy ESDZ opisują wpis na Telegramie z mapą Europy i zmyśloną historią o przewodniczącym wołyńskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego, który rzekomo przygotowywał miejscową ludność do oderwania Wołynia od Ukrainy jako „polskiego terytorium”. Żadna taka osoba ani wypowiedź nigdy nie istniała — mapę i tekst skonstruowano od zera, licząc właśnie na bolesny dla Polaków temat Wołynia.

Równolegle działa subtelniejsze narzędzie — wyrwane z kontekstu cytaty prawdziwych polityków, urzędników, ekspertów. Raport opisuje to wprost: pojedyncze cytaty są wycinane z kontekstu, by zasugerować, że Ukraina nie ma perspektyw członkostwa w UE, że Zachód jest zmęczony wspieraniem Ukrainy, albo że istnieją ukryte sprzeczności między Kijowem a europejskimi partnerami.

„Te działania nie są ani odosobnione, ani przypadkowe. Są celowe, skoordynowane i uporczywe. Ich celem jest wykorzystanie obaw związanych z korupcją, bezpieczeństwem, tożsamością i kosztami ekonomicznymi (…) Działania Rosji ujawniają ważną prawdę: Kreml boi się sukcesu Ukrainy” — Kaja Kallas, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, szefowa unijnej dyplomacji, z raportu ESDZ, czerwiec 2026 r.

Kto napędza skalę dezinformacji — i czy to w ogóle ludzie?

Osobna warstwa tego obrazu to polski wycinek. Fundacja im. Bronisława Geremka i zespół factcheckerów „Wojownicy Klawiatury” przez pół roku (kwiecień–wrzesień 2025 r.) codziennie monitorowali polskojęzyczne media społecznościowe i doszli do wniosku: główną siłą napędową antyukraińskiej dezinformacji i mowy nienawiści są boty, za nimi plasują się politycy, a w mniejszym stopniu — dziennikarze. Badacze wyodrębnili cztery główne tematy manipulacji: rzekome „przywileje” dla Ukraińców w Polsce, oskarżenia o nadużycia socjalne, rzekome zagrożenia epidemiologiczne i terrorystyczne ze strony Ukraińców oraz samą mowę nienawiści.

Kluczowy wniosek fundacji Geremka niemal dosłownie pokrywa się z raportem ESDZ: znaczna część tych narracji pokrywa się z tym, co rozpowszechniają rosyjskie kanały propagandowe — to nie równoległe, niezależne polskie zjawisko, lecz część skoordynowanej międzynarodowej kampanii, dostosowanej do lokalnego kontekstu.

Logika jest prosta i cyniczna: bierze się prawdziwy lęk — o pracę, o bezpieczeństwo dzieci, o tożsamość — i wzmacnia siecią kont, z których większość nie należy do żywych ludzi. To właśnie czyni tę kampanię tak żywotną: oburzenie, które wywołuje, jest całkowicie szczere. Tylko źródło oburzenia jest sfabrykowane.

2680 źródeł, 20 języków, 93,3% z jednej sieci w ciągu jednego dnia — to już nie żywiołowa wrogość sąsiadów. To przemysł, który ma budżet, harmonogram i cel.

Źródło: Nowiny Wschodnie / rp.pl (PAP) / Europejska Służba Działań Zewnętrznych / Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji / Ośrodek Komunikacji Strategicznej (Spravdi) / Fundacja im. Bronisława Geremka

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *