„Czy my jesteśmy ksenofobiczni? No tak”. Białorusin nagrał awanturę w warszawskiej kawiarni

To zaczyna przekraczać wszelkie granice. Wszystkiemu winni są „obcy” – jak nie Ukraińcy, to Białorusini, a kiedy nawet konkretnemu człowiekowi trudno coś zarzucić, pojawia się argument: „to wina twoich braci Ukraińców”. Takie słowa słychać na nagraniu opublikowanym przez Serafima Shimchuka.

Białorusin nagrał awanturę w warszawskiej kawiarni

Wesprzyj Nowiny Wschodnie
Pomóż nam rozwijać niezależne polsko-ukraińskie medium.
Wspólnie zebraliśmy
342 zł
Cel
5 000 zł
Każde wsparcie pomaga nam tworzyć rzetelne informacje i rozwijać portal.
Postaw kawę za:

Kolejna historia dotycząca wrogości wobec Białorusinów w Polsce pojawiła się w mediach społecznościowych. Serafim Shimchuk, który – jak sam pisze – od lat mieszka z żoną w Polsce, opisał sytuację, do której miało dojść w centrum Warszawy.

„Po raz pierwszy spotkałem się z ksenofobią w Warszawie” – tak rozpoczyna swoją relację.

Serafim podaje, że mieszka w Polsce od ośmiu lat. Tego dnia był razem z żoną oraz znajomymi, którzy przyjechali do nich z Białorusi.

Grupa wcześniej odwiedziła Ministerstwo Kawy, gdzie kupiła trzy kawy na wynos. Następnie ruszyła w stronę Łazienek Królewskich.

Deszcz zatrzymał ich przy lokalu

Po drodze zaczął padać deszcz. Czwórka schroniła się pod zadaszeniem przy lokalu „Bejbi Na Rozdrożu”. Serafim postanowił kupić tam espresso i wrócił do pozostałych osób.

Według jego relacji po około dziesięciu minutach podszedł do nich mężczyzna związany z lokalem i zwrócił uwagę, że pozostali mają kawę kupioną gdzie indziej.

Serafim odpowiedział, że może w takim razie kupić dla znajomych trzy butelki wody. Jak relacjonuje, propozycja nie zakończyła konfliktu, a grupa ostatecznie została poproszona o odejście.

Sama sytuacja mogłaby na tym się zakończyć. Lokal ma prawo określać zasady korzystania ze swojej przestrzeni. Problem w tym, że – według relacji Serafima i opublikowanego nagrania – chwilę później rozmowa przestała dotyczyć kawy.

„Wyjeżdżajcie z Polski”

Shimchuk twierdzi, że gdy grupa znajdowała się już kilkanaście metrów dalej, miały paść pod jej adresem słowa:

„Wyjeżdżajcie z Polski, nie jesteście tu mile widziani”.

Wtedy Serafim wrócił i zaczął nagrywać rozmowę telefonem. I właśnie na nagraniu pojawiają się wypowiedzi odnoszące się bezpośrednio do pochodzenia rozmówców.

„Czy my jesteśmy ksenofobiczni? No tak”

Na materiale słychać między innymi:

„Czy my jesteśmy ksenofobiczni? My jesteśmy ksenofobiczni. No tak”.

Chwilę później pada:

„Polska jest ostoją […] wśród tej […] Europy, a wasz Wschód jest rozpie**ony”.

Mężczyzna mówi również:

„Jak mieszkasz w Polsce, to się zachowuj […] jak Polak. Proste”.

I przywołuje własny pobyt za granicą:

„Ja jak mieszkałem w Niemczech, to mówiłem po niemiecku”.

„Może to nie twoja wina, tylko twoich braci Ukraińców”

Szczególnie mocny jest końcowy fragment nagrania. Mężczyzna dopuszcza możliwość, że sam Serafim nie zrobił niczego złego:

„Może jesteś w porządku gościu, może nie chciałeś źle”.

Po czym dodaje:

„Może to nawet […] nie jest twoja wina, tylko […] twoich braci Ukraińców”.

I właśnie w tym miejscu trudno już mówić wyłącznie o sporze dotyczącym kawy, stolika czy zasad obowiązujących w lokalu. Pojawia się odpowiedzialność zbiorowa – człowiek zostaje oceniony przez pryzmat swojej narodowości i zachowania innych osób tej samej narodowości.

„Mieszkam w Polsce od 8 lat. Bardzo kocham ten kraj”

Serafim podkreśla, że Polska od lat jest jego domem.

„Mieszkam w Polsce już 8 lat. Bardzo kocham ten kraj i jest mi bardzo przykro, że spotkałem się z czymś takim w centrum Warszawy” – napisał.

Można mieć różne zdanie na temat samego początku konfliktu. Można dyskutować, czy osoby z napojami kupionymi w innym miejscu powinny korzystać z przestrzeni konkretnego lokalu. Jednak takie kwestie można rozwiązać jednym zdaniem – bez odwoływania się do narodowości, „braci Ukraińców”, „Wschodu” czy tego, kto powinien wyjechać z Polski.

Opis przebiegu wydarzeń przed rozpoczęciem nagrania pochodzi z relacji Serafima Shimchuka i bez stanowiska drugiej strony nie można go niezależnie potwierdzić. Cytowane późniejsze wypowiedzi pochodzą natomiast z udostępnionego przez niego nagrania.

Źródło: Serafim Shimchuk / Threads.

One thought on “„Czy my jesteśmy ksenofobiczni? No tak”. Białorusin nagrał awanturę w warszawskiej kawiarni

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *