
To zaczyna przekraczać wszelkie granice. Wszystkiemu winni są „obcy” – jak nie Ukraińcy, to Białorusini, a kiedy nawet konkretnemu człowiekowi trudno coś zarzucić, pojawia się argument: „to wina twoich braci Ukraińców”. Takie słowa słychać na nagraniu opublikowanym przez Serafima Shimchuka.
Białorusin nagrał awanturę w warszawskiej kawiarni
5 000 zł
Kolejna historia dotycząca wrogości wobec Białorusinów w Polsce pojawiła się w mediach społecznościowych. Serafim Shimchuk, który – jak sam pisze – od lat mieszka z żoną w Polsce, opisał sytuację, do której miało dojść w centrum Warszawy.
„Po raz pierwszy spotkałem się z ksenofobią w Warszawie” – tak rozpoczyna swoją relację.
Serafim podaje, że mieszka w Polsce od ośmiu lat. Tego dnia był razem z żoną oraz znajomymi, którzy przyjechali do nich z Białorusi.
Grupa wcześniej odwiedziła Ministerstwo Kawy, gdzie kupiła trzy kawy na wynos. Następnie ruszyła w stronę Łazienek Królewskich.
Deszcz zatrzymał ich przy lokalu
Po drodze zaczął padać deszcz. Czwórka schroniła się pod zadaszeniem przy lokalu „Bejbi Na Rozdrożu”. Serafim postanowił kupić tam espresso i wrócił do pozostałych osób.
Według jego relacji po około dziesięciu minutach podszedł do nich mężczyzna związany z lokalem i zwrócił uwagę, że pozostali mają kawę kupioną gdzie indziej.
Serafim odpowiedział, że może w takim razie kupić dla znajomych trzy butelki wody. Jak relacjonuje, propozycja nie zakończyła konfliktu, a grupa ostatecznie została poproszona o odejście.
Sama sytuacja mogłaby na tym się zakończyć. Lokal ma prawo określać zasady korzystania ze swojej przestrzeni. Problem w tym, że – według relacji Serafima i opublikowanego nagrania – chwilę później rozmowa przestała dotyczyć kawy.
„Wyjeżdżajcie z Polski”
Shimchuk twierdzi, że gdy grupa znajdowała się już kilkanaście metrów dalej, miały paść pod jej adresem słowa:
„Wyjeżdżajcie z Polski, nie jesteście tu mile widziani”.
Wtedy Serafim wrócił i zaczął nagrywać rozmowę telefonem. I właśnie na nagraniu pojawiają się wypowiedzi odnoszące się bezpośrednio do pochodzenia rozmówców.
„Czy my jesteśmy ksenofobiczni? No tak”
Na materiale słychać między innymi:
„Czy my jesteśmy ksenofobiczni? My jesteśmy ksenofobiczni. No tak”.
Chwilę później pada:
„Polska jest ostoją […] wśród tej […] Europy, a wasz Wschód jest rozpie**ony”.
Mężczyzna mówi również:
„Jak mieszkasz w Polsce, to się zachowuj […] jak Polak. Proste”.
I przywołuje własny pobyt za granicą:
„Ja jak mieszkałem w Niemczech, to mówiłem po niemiecku”.
„Może to nie twoja wina, tylko twoich braci Ukraińców”
Szczególnie mocny jest końcowy fragment nagrania. Mężczyzna dopuszcza możliwość, że sam Serafim nie zrobił niczego złego:
„Może jesteś w porządku gościu, może nie chciałeś źle”.
Po czym dodaje:
„Może to nawet […] nie jest twoja wina, tylko […] twoich braci Ukraińców”.
I właśnie w tym miejscu trudno już mówić wyłącznie o sporze dotyczącym kawy, stolika czy zasad obowiązujących w lokalu. Pojawia się odpowiedzialność zbiorowa – człowiek zostaje oceniony przez pryzmat swojej narodowości i zachowania innych osób tej samej narodowości.
„Mieszkam w Polsce od 8 lat. Bardzo kocham ten kraj”
Serafim podkreśla, że Polska od lat jest jego domem.
„Mieszkam w Polsce już 8 lat. Bardzo kocham ten kraj i jest mi bardzo przykro, że spotkałem się z czymś takim w centrum Warszawy” – napisał.
Można mieć różne zdanie na temat samego początku konfliktu. Można dyskutować, czy osoby z napojami kupionymi w innym miejscu powinny korzystać z przestrzeni konkretnego lokalu. Jednak takie kwestie można rozwiązać jednym zdaniem – bez odwoływania się do narodowości, „braci Ukraińców”, „Wschodu” czy tego, kto powinien wyjechać z Polski.
Opis przebiegu wydarzeń przed rozpoczęciem nagrania pochodzi z relacji Serafima Shimchuka i bez stanowiska drugiej strony nie można go niezależnie potwierdzić. Cytowane późniejsze wypowiedzi pochodzą natomiast z udostępnionego przez niego nagrania.
Źródło: Serafim Shimchuk / Threads.

DNW to zespół dziennikarzy, publikujących materiały informacyjne,
publicystyczne i analityczne dotyczące wydarzeń w Polsce
oraz Europie Środkowo-Wschodniej.
Redakcja zajmuje się tematami społecznymi, migracyjnymi,
prawami człowieka, relacjami polsko-ukraińskimi
oraz problematyką dezinformacji i bezpieczeństwa informacyjnego.
Materiały publikowane pod podpisem „Redakcja Nowiny Wschodnie”
powstają na podstawie informacji pochodzących z oficjalnych komunikatów,
źródeł instytucjonalnych, relacji własnych
oraz pracy zespołowej redakcji.

Czy to kawiarnia ‘Bejbi na Rozdrożu’?