
5 000 zł
W polskim dyskursie publicznym wokół rocznic 1939 roku regularnie powraca problem semantycznej i historycznej manipulacji. Środowiska skrajne oraz spadkobiercy rosyjskiej narracji próbują relatywizować wydarzenia z 17 września, posługując się bezosobowymi pojęciami lub udając, że Związek Radziecki był tworem odrealnionym, niezwiązanym z rosyjską ciągłością państwową i imperialną. Tymczasem agresja z 17 września była prostą konsekwencją formalnego sojuszu wojskowo-politycznego zawartego na Kremlu. Należy przy tym pamiętać, że oferta sojuszu do Niemiec wyszła od Rosji Sowieckiej. To oni zaproponowali Hitlerowi sojusz i podział stref wpływów. Czy nie wygląda to podobnie, do dzisiejszej polityki Rosji? Odpowiedź jest tak banalnie prosta, że tu nie padnie. Nie ma sensu, o faktach się nie dyskutuje. Fakty się prezentuje.
Pakt o podziale Europy: Od Bałtyku po Besarabię
23 sierpnia 1939 roku w Moskwie podpisano układ znany w Polsce jako Pakt Ribbentrop–Mołotow, a w światowej historiografii powszechnie określany jako Pakt Hitler–Stalin. Jego istotą był tajny protokół dodatkowy, w którym dwa totalitarne mocarstwa dokonały rozbioru Europy Środkowo-Wschodniej na strefy wpływów.

Napaść na Polskę była jedynie pierwszym etapem realizacji tego porozumienia. Podpisany dokument dał Rosji wolną rękę w realizowaniu imperialnych roszczeń wobec pozostałych sąsiadów:
- Kraje Bałtyckie (Litwa, Łotwa, Estonia): Zostały zmuszone do podpisania tzw. układów o pomocy wzajemnej i przyjęcia baz wojskowych Armii Czerwonej, co latem 1940 roku doprowadziło do ich pełnej aneksji, sfałszowanych „wyborów” i masowych deportacji obywateli na Syberię.
- Finlandia i Wojna Zimowa (1939–1940): Rosja zażądała od Finlandii wasalizacji i oddania terytoriów. Finlandia odmówiła, dlatego w listopadzie 1939 roku ZSRR rozpoczął działania wojenne od bombardowania Helsinek. Mimo ogromnych strat po rosyjskiej stronie, Finlandia została zmuszona do ustąpienia części terytorium (m.in. Przesmyku Karelskiego), choć zdołała obronić swoją niepodległość. Warto dodać, że jako mięso armatnie Rosjanie pędzili na rzeź pod fińskie karabiny maszynowe głównie Ukraińców. Dlatego nie liczyli się ze stratami. Rosjanie też tam byli, ale głównie oficerami.
- Rumunia i utrata Besarabii oraz Północnej Bukowiny: W czerwcu 1940 roku, wykorzystując zaangażowanie Niemiec na zachodzie Europy, ZSRR wystosował ultimatum wobec Rumunii, zajmując Besarabię (z której utworzono Mołdawską SRR) oraz Północną Bukowinę.
Współpraca obu reżimów obejmowała także wymianę surowcową i gospodarczą, która zasilała niemiecki przemysł wojenny amunicją, ropą i ziarnem w okresie walk na Zachodzie.
17 września: Sytuacja na froncie i załamanie obrony

Sowiecka napaść na Polskę nastąpiła w momencie, gdy impet niemieckiego natarcia zaczął słabnąć. Przesunięcie polskich jednostek w kierunku tzw. Przedmościa Rumuńskiego miało na celu zorganizowanie długotrwałego oporu w oparciu o dostawy materiałów wojennych od Francji i Wielkiej Brytanii przez terytorium Rumunii oraz oczekiwanie na zapowiadaną ofensywę aliantów zachodnich. Było to zgodne z polskim planem obrony.
Niemiecki sprzęt kołowy i pancerne szpice poniosły znaczne straty, a Wehrmacht zmagał się z dotkliwym brakiem amunicji. Z tego powodu ambasador Niemiec w Moskwie, Friedrich Werner von Schulenburg, wielokrotnie ponaglał Ludowego Komisarza Spraw Zagranicznych Wiaczesława Mołotowa do jak najszybszego podjęcia działań zbrojnych.
Ofensywa Armii Czerwonej na całej długości wschodniej granicy Rzeczypospolitej przekreśliła polskie plany. Dyplomatyczny pretekst o „upadku państwa polskiego” oraz „ucieczce rządu” był nieprawdą. Rząd Rzeczypospolitej przebywał w miejscowości Kuty w pobliżu granicy rumuńskiej i podjął decyzję o jej przekroczeniu dopiero pod wieczór 17 września, po uzyskaniu potwierdzonych informacji o przekroczeniu granicy przez wojska sowieckie.
Łamanie prawa międzynarodowego i przypadek dyplomatyczny
Wraz z agresją ZSRR jednostronnie zerwał obowiązujący polsko-sowiecki pakt o nieagresji z 1932 roku oraz Konwencję o określeniu napastnika z 1933 roku. Sowieckie władze podjęły również próbę bezprawnego aresztowania polskiego ambasadora w Moskwie, Wacława Grzybowskiego, twierdząc, że państwo polskie przestało istnieć, a zatem jego dyplomaci stracili immunitet dyplomatyczny.
Ambasador Grzybowski odmówił przyjęcia sowieckiej noty, a po interwencji dziekana korpusu dyplomatycznego – którym z racji starszeństwa był wspomniany ambasador Niemiec von Schulenburg – Sowieci zmuszeni byli zezwolić polskiemu dyplomacie i personelowi ambasady na opuszczenie kraju.
Mniej szczęścia miał konsul neutralny w Kijowie, Jerzy Matusiński. Został wezwany przez władze sowieckie pod pretekstem omówienia spraw ewakuacyjnych, a następnie aresztowany przez NKWD i zamordowany. Interwencje dyplomatyczne w jego sprawie okazały się bezskuteczne.
Zbrodnie wojenne Armii Czerwonej we wrześniu 1939 roku
Wbrew tezom o „bezprawnym, ale bezkrwawym marszu”, wchodząca Armia Czerwona od pierwszych godzin dopuszczała się łamania konwencji genewskich oraz zbiorowych mordów na jeńcach wojennych i ludności cywilnej. Stoczono ponad 2 tysiące bitew i potyczek.
Do udokumentowanych zbrodni wojennych z tego okresu należą m.in.:
- Zamordowanie gen. Józefa Olszyny-Wilczyńskiego (22 września): Dowódca Okręgu Korpusu w Grodnie został zatrzymany w samochodzie w rejonie Sopoćkiń, odciągnięty na bok i rozstrzelany bez sądu na oczach żony.
- Rzeź obrońców Grodna (20–22 września): Po zajęciu miasta Sowieci wymordowali około 300 obrońców – żołnierzy, policjantów oraz młodzież szkolną i harcerzy. W trakcie walk wojska sowieckie wykorzystywały cywilów, w tym dzieci, jako żywe tarcze na pancerzach czołgów (w ten sposób zginął m.in. 13-letni Tadzio Jasiński).
- Masakry jeńców KOP i Wojska Polskiego: Po bitwach pod Sarnami, Szackiem i Wytycznem doszło do masowych egzekucji rozbrojonych żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza. W Mielnikach i rejonie fortów nad Słuczą zamordowano kilkuset jeńców.
- Mordowanie rannych i kadry medycznej: W szpitalach wojskowych m.in. w Złoczowie, Lwowie i Wilnie żołnierze sowieccy dobijali rannych w łóżkach oraz aresztowali i rozstrzeliwali personel medyczny.
- Rzeź pod Rawą Ruską: Egzekucje uczniów szkół podchorążych i kadetów próbujących przebić się ku granicy węgierskiej i rumuńskiej.
- Rozstrzelanie obrońców Rejonu Umocnionego Sarny (23–25 września) – po kapitulacji odcinka fortów nad Słuczą, żołnierze z pułku KOP „Sarny” zostali rozbrojeni. Rosjanie wyselekcjonowali i rozstrzelali na miejscu kilkuset polskich żołnierzy oraz oficerów (według relacji od 280 do niemal 500 osób).
Rola wewnętrznej kolaboracji
Wraz z wkroczeniem Armii Czerwonej na ziemiach wschodnich Rzeczypospolitej zaktywizowały się komórki rozwiązanej w 1938 r. Komunistycznej Partii Polski oraz lokalne bojówki. Tworzyły one tzw. Czerwoną Milicję oraz komitety rewolucyjne, które przejmowały władzę w miasteczkach, sporządzały listy proskrypcyjne i wydawały w ręce NKWD polskich urzędników, policjantów, nauczycieli i osadników wojskowych.
Do symboli bezwzględnego podporządkowania się polityce Józefa Stalina przeszły postaci takie jak Wanda Wasilewska, Alfred Lampe czy Stefan Jędrychowski, którzy włączyli się w aparat propagandy i sowietyzacji, tworząc zaplecze pod późniejsze struktury zależne od Moskwy (jak PKWN czy władze Polski Ludowej reprezentowane m.in. przez Bolesława Bieruta i Edwarda Ochaba).
Sojusz niemiecko-sowiecki, przypieczętowany na zdjęciach ze wspólnej defilady w Brześciu nad Bugiem, stał się początkiem wieloletniej okupacji, której bezpośrednią kontynuacją były zbrodnie w Katyniu, Charkowie i Twerze oraz masowe wywózki obywateli polskich na Wschód. Historycy do dziś nie są w stanie ocenić polskich strat wynikających z represji jakim poddano Polaków na terenach okupowanych przez Rosję. Jednak liczba około pół miliona nie wydaje się być zawyżoną. Niestety po wojnie nikt nie próbował nawet policzyć ofiar, ponieważ Rosja nie pozwalała na to. Stąd liczby są bardzo różne.

Działacz opozycji antykomunistycznej w latach osiemdziesiątych XX wieku. Brał udział w podziemnej działalności wydawniczej – drukował i kolportował ulotki oraz uczestniczył w demonstracjach. W latach 1985–1986 był współorganizatorem audycji podziemnego Radia „Solidarność”. Od 1986 roku związany z Ruchem „Wolność i Pokój”. Za działalność opozycyjną był wielokrotnie represjonowany – karany grzywnami i aresztem.
Po 1989 roku pracował w sektorze prywatnym. Zajmuje się badawczo historią polskiej i czechosłowackiej opozycji antykomunistycznej. Jest współautorem książki oraz licznych artykułów naukowych i publicystycznych. Publikuje teksty o tematyce historycznej, społecznej i międzynarodowej, w tym dotyczące Ukrainy, m.in. na portalach LCA.pl oraz Fundacji „Wolność i Pokój”. Od 2014 roku aktywnie działa jako wolontariusz, wspierając Ukrainę oraz inicjatywy pomocowe.
Za działalność na rzecz wolności i niepodległości Polski został odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności (2016), Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2022) oraz Medalem Pro Patria (2025)
